Dziennikarz, którego podczas konferencji prasowej publicznie skrytykowano, chciał zapytać Arynę Sabalenkę o jej "nastrój".
"Teraz, gdy turniej już się rozpoczął. W zeszłym tygodniu oczywiście było mnóstwo imprez, zabawy i tak dalej...", powiedział – ale nie zdążył dokończyć, bo Sabalenka mu przerwała. "Dlaczego w ogóle tak myślicie? Co to za pytanie?", odpowiedziała ostro. "Tylko dlatego, że wrzuciłam kilka zdjęć z wydarzeń sponsorskich, już sądzicie, że się bawiłam zamiast trenować?".
Między nimi wywiązała się wymiana zdań, która nie uspokoiła sytuacji. Sabalenka odpowiedziała sarkastyczną uwagą i poprosiła o kolejne pytanie, zanim jeszcze raz dodała. "Pomyślcie, zanim coś powiecie", skarciła dziennikarza.
Sabalenka już po swoim meczu pierwszej rundy krótko i niechętnie odpowiedziała na podobne pytanie. Sportowo sytuacja obrończyni tytułu po ostatnich dużych problemach jest obecnie dobra. Z Poliną Iatcenko wygrała 6:1, 6:1 bez żadnych problemów.
