W sztafecie biało-czerwoni, jadący w finale w składzie: Michał Niewiński, Topolska, Anna Falkowska i Felix Pigeon, uzyskali na dystansie 2000 metrów czas 2.38,776. Wynik zdecydowanie najlepszych Holendrów to 2.37,593, a drugich Koreańczyków – 2.38,526.
Podczas dekoracji brązowy medal odebrała także Nikola Mazur, która wystąpiła w sztafecie w poprzednich rundach – w ćwierćfinale i półfinale.
O pechu w finałowej walce mogli mówić Kanadyjczycy. Przed ostatnim okrążeniem zajmowali drugie miejsce, lecz wówczas przewrócił się Steven Dubois.
Natomiast polska sztafeta kobiet już wcześniej zajęła czwarte, ostatnie miejsce w finale B. Biało-czerwone przegrywały z Chinkami, Japonkami i Francuzkami. Wcześniej Topolska, Mazur, Falkowska i Michalina Wawer zajęły czwarte miejsce w swoim półfinale.
W walce o podium triumfowała sztafeta Kanadyjek, przed Koreankami i Holenderkami. Nie sklasyfikowano ukaranych Włoszek.
W sztafecie mężczyzn na 5000 m biało-czerwoni wygrali w niedzielę finał B, biegnąc w składzie: Franciszek Izbicki, Pigeon, Paweł Adamski i Niewiński.
Zwyciężyli w tej konkurencji Koreańczycy, przed czwórką gospodarzy i Chińczykami.
Indywidualnie najlepiej z polskiej ekipy spisały się niespełna 19-letnia Kornelia Woźniak, która awansowała do finału na 500 m i w nim uplasowała się tuż za podium. To jej życiowy sukces, bo do tej pory mogła się pochwalić również czwartymi lokatami, ale w mistrzostwach świata juniorów i zimowych młodzieżowych igrzyskach olimpijskich.
Piąta z kolei była jej starsza koleżanka z kadry – Topolska.
Zwyciężyła utytułowana Holenderka Xandra Velzeboer, druga była Kanadyjka Courtney Sarault, a trzecia inna z "Pomarańczowych" Selma Poustma.
W ćwierćfinale odpadła Mazur, przegrywając minimalnie awans z Woźniak.
Z kolei na 1000 m mężczyzn Niewiński wygrał wyścig finału B, co dało mu szóstą pozycją w klasyfikacji konkurencji. Wygrał Holender Jens van 'T Wout.
W Vancouver nastąpiła inauguracja sezonu World Touru, na który składa się siedem zawodów, m.in. w Gdańsku. Można z nich uzyskać kwalifikacje do marcowych mistrzostw świata w Seulu.
Biało-czerwoni już od półtora tygodnia trenowali w Kanadzie i w niej pozostaną, gdyż za tydzień drugim przystankiem cyklu będzie Montreal.
Reprezentanci kraju przepustki na pierwsze w sezonie zawody WT wywalczyli na podstawie wyników imprez kontrolnych we włoskim Bormio i holenderskim Heerenveen. PZŁS wysłał 12-osobową kadrę, która została mocno odmłodzona. Dołączyli do niej najlepsi juniorzy.
Zawody w Vancouver były debiutem w rywalizacji o stawkę trenerki Annie Sarrat, która w maju podpisała umowę na prowadzenie polskiej kadry. Jej celem jest pierwszy w historii medal olimpijski dla biało-czerwonych w tej dyscyplinie.
