Blue Jackets byli bliscy zmarnowania efektownej wygranej. Po pierwszej tercji prowadzili 3:0, ale w kolejnych „Lotnicy” zdołali doprowadzić do remisu. W dogrywce Kent Johnson strzelił swoją drugą bramkę tego wieczoru, zapewniając dwa punkty przyjezdnym.
Jeszcze więcej bramek padło w Kalifornii, a dokładnie w Anaheim. Miejscowe „Kaczory” wygrywały już 5:2 na niecałe osiem minut przed końcem regulaminowego czasu. Od tego momentu krążek do siatki rywala posyłali wyłącznie goście.
Jonathan Lekkerimaki strzelił dwa z trzech goli Canucks tuż przed końcem trzeciej tercji. Dzieła dokończył Filip Hronek, który zdobył bramkę podczas przewagi dwuosobowej na 10,4 sekundy przed końcem dogrywki. Dzięki temu goście z Vancouver przerwali passę 10 porażek z rzędu.
Serię rzutów karnych obejrzeli kibice w Nashville. Predators podejmowali New York Islanders i po 60 minutach był remis 3:3, choć goście wygrywali już w drugiej tercji 3:0. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia i o wszystkim zadecydowały karne. W nich o wygranej Nowojorczyków przesądziły trafienia Kyle’a Palmieriego i Bo Horvata.
