Vingegaard, zwycięzca Tour de France w 2022 i 2023 roku, upadł wraz z trzema innymi kolarzami na ostrym zakręcie około 20 km przed metą niedzielnego, 15. etapu, a następnie został przewieziony karetką do szpitala.
Jak powiedział Reef w wywiadzie dla TV2 Sport, Duńczyk, który w momencie wycofania się zajmował drugie miejsce w klasyfikacji generalnej za Słoweńcem Tadejem Pogacarem, przeszedł operację w swojej ojczyźnie.
"Poszło dobrze. Zrobili, co musieli. To nie była najbardziej skomplikowana operacja, jaką można sobie wyobrazić" – przyznał.
29-letni Vingegaard wygrał w tym roku Giro d'Italia i był postrzegany jako największe zagrożenie dla Pogacara, walczącego o piąty triumf w Tour de France.
