Reprezentant Bośni i Hercegowiny dba o formę przed powrotem do gry w barwach klubu z Gelsenkirchen, aplikując sobie dodatkowe sesje treningowe. W nowym sezonie Bundesligi 40-latek zmierzy się z dawnymi znajomymi, którzy w międzyczasie objęli inne funkcje, na przykład trenerów.
"Widzę, że niektórzy zawodnicy, z którymi grałem, są teraz trenerami, dyrektorami sportowymi czy dyrektorami zarządzającymi. Cieszę się na ponowne spotkanie z nimi" – powiedział Dżeko w wywiadzie dla stacji telewizyjnej Sky.
Najbardziej „kręci” go możliwość spotkania z trenerem Bayernu Monachium Vincentem Kompanym.
"To mój przyjaciel, mój dawny kapitan" – dodał bośniacki napastnik. Obaj grali razem w Manchesterze City ponad dziesięć lat temu.
To, że Dżeko wciąż gra na najwyższym poziomie w wieku 40 lat, jest efektem wieloletniej, ciężkiej pracy.
"Od ponad dziesięciu lat wykonuję indywidualne treningi – przed i po zajęciach z drużyną – aby przygotować organizm do wspólnych ćwiczeń" – wyjaśnił.
Przed i po treningu spędza „od 20 do 30 minut” na siłowni, wykonując ćwiczenia zapobiegające kontuzjom.
"To właśnie pomogło mi utrzymać się na tym poziomie" – podkreślił.
Wiek jednak daje o sobie znać, piłkarz odczuwa upływ lat.
Po decyzji o pozostaniu w klubie Schalke 04 na kolejny rok, napastnik z niecierpliwością oczekuje przyjazdu rodziny.
"Przyjeżdżają za dwa tygodnie. Na razie muszę znaleźć dom i szkołę dla dzieci. Ostatecznie najważniejsze jest to, że będziemy wszyscy razem" – zdradził 40-latek.
Dżeko był jednym z siedmiu piłkarzy powyżej 40 roku życia, którzy zaprezentowali się w tegorocznym mundialu, obok Portugalczyka Cristiano Ronaldo, Meksykanina Guillermo Ochoi, Urugwajczyka Fernando Muslery, Niemca Manuela Neuera, Szkota Craiga Gordona i Kabowerdeńczyka Vozinhy.
