Novak Djoković, który doznał urazu prawego barku i nie grał od czasu odpadnięcia w 1/8 finału turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells Masters, wycofał się z Miami i Monte Carlo, a następnie z Madrytu, gdzie miał wystąpić.
"Niestety, w tym roku nie będę mógł zagrać w Madrycie. Kontynuuję rehabilitację, by jak najszybciej wrócić na kort” – napisał zawodnik z dorobkiem 24 tytułów wielkoszlemowych na swoim Instagramie kilka dni temu.
"Mam nadzieję, że będę gotowy chociaż na Roland Garros”
Mimo obecności na miejscu, były lider rankingu, który w czwartek wieczorem razem z Luką Dončiciem oglądał mecz Euroligi koszykarzy pomiędzy Realem Madryt a Crveną Zvezdą Belgrad, nie jest jeszcze w pełni zdrowy po kontuzji, co potwierdził w poniedziałek w rozmowie z Eurosportem podczas Gali Nagród Laureus, gdzie był jednym z gospodarzy.
Djoković, mówiąc perfekcyjnie po hiszpańsku, potwierdził, że ma "niewielką kontuzję”, ale dodał, że "ma nadzieję” być "gotowy przynajmniej” na Roland Garros. W związku z tym jego powrót, oczekiwany podczas turnieju ATP Masters 1000 w Rzymie na początku maja, wydaje się w tej chwili mało prawdopodobny.
"Jestem kontuzjowany. Nie mogłem zagrać w Madrycie, ale jestem tutaj na jednym z moich ulubionych wydarzeń. (...) Mam nadzieję, że będę gotowy chociaż na Roland Garros. Robię wszystko, co w mojej mocy, by się wyleczyć i wystąpić w Rzymie, ale na razie nie mogę niczego obiecać, wszystko zależy od postępów rehabilitacji” – powiedział Djoković.
