Djoković po raz dziewiąty z rzędu zameldował się w gronie ośmiu najlepszych w Wimbledonie, a w sumie to już jego 17. ćwierćfinał w Londynie. W starciu z Safiullinem, numerem 132 na świecie i ćwierćfinalistą Wimbledonu 2023, nie zaprezentował się jednak najlepiej i wyraźnie był niezadowolony ze swojej gry. W drodze po wymarzony ósmy tytuł 39-latek zmierzy się teraz z czwartym tenisistą rankingu ATP z Kanady, Félixem Auger-Aliassimem lub Alejandro Davidovichem Fokiną z Hiszpanii.
Przejdź do Match-Center: Roman Safiullin vs. Novak Djoković
Djoković pozostaje niepokonany w starciach z kwalifikantami podczas turniejów wielkoszlemowych już od 33 meczów. Safiullin w trzeciej rundzie pokonał brazylijski supertalent Joao Fonsecę, który wcześniej wyeliminował Djokovicia z French Open.
Safiullin wywarł presję na Djokoviciu
W niedzielę na trybunach zasiadł m.in. angielski piłkarski idol Geoff Hurst, strzelec legendarnego gola na Wembley w finale MŚ 1966 przeciwko Niemcom, by śledzić pojedynki na słynnym Centre Court. Hurst zobaczył najpierw popis gry Safiullina, który sprawił ogromne problemy zdecydowanemu faworytowi. Przy stanie 5:2 Rosjanin nie wykorzystał jednak dwóch piłek setowych, potem stracił podanie i przegrał seta w tie-breaku.
Mając przewagę seta, Djoković poprawił swoją grę. Zwłaszcza przy serwisie Serba w drugim secie Safiullin nie miał nic do powiedzenia. W trzeciej partii jednak ponownie pojawiło się wiele błędów u Djokovicia. Safiullin zmniejszył straty i w czwartym pojedynku z serbskim gwiazdorem wygrał swojego pierwszego seta. Djoković jednak zachował spokój i w czwartej partii zapewnił sobie historyczne zwycięstwo.
