Lehecka przed meczem ze Zverevem: To będzie ciekawe spotkanie, dam z siebie wszystko

Lehečka ma przed sobą trudny pojedynek.
Lehečka ma przed sobą trudny pojedynek.REUTERS/Jaimi Joy

Tenisista Jiri Lehecka określił poniedziałkowy mecz 1/8 finału Wimbledonu jako trudny orzech do zgryzienia. Zmierzy się w nim ze światową trójką i tegorocznym mistrzem Roland Garros, Alexandrem Zverevem. Jeśli jednak chce podtrzymać nadzieję na sukces, wie, że musi pokonać każdego. W rozmowie z dziennikarzami przyznał, że chętnie zagrałby z Niemcem na korcie centralnym. Wierzy, że jest już innym zawodnikiem niż trzy lata temu, gdy musiał poddać mecz 1/8 finału w Londynie z Rosjaninem Daniłem Miedwiediewem.

"Myślę, że jestem już na takim etapie turnieju, że nie możemy wybierać sobie rywali. To kwestia losowania. Jeśli porównam to na przykład z ubiegłym rokiem na US Open, gdzie w czwartej rundzie czekał na mnie Adrian Mannarino, to Sasza będzie na pewno trudniejszym przeciwnikiem. Jeśli jednak chcę zajść jak najdalej, muszę pokonać każdego", powiedział Lehecka.

Lehecka, który zajmuje jedenaście miejsc niższą pozycję niż rozstawiony z numerem dwa Zverev, zmierzy się z nim po raz trzeci. Na razie bilans wynosi 1:1. Pokonał go trzy lata temu podczas United Cup, a później przegrał z nim w turnieju w Dubaju.

"Przygotuję się do tego meczu jak najlepiej. Wszyscy dobrze wiemy, że warunki tutaj są inne niż w Paryżu (na Roland Garros), więc jego gra nie będzie tu aż tak dominująca. Z drugiej strony pewnie będzie bardziej rozluźniony, bo spadł mu kamień z serca po zdobyciu pierwszego tytułu wielkoszlemowego. Na pewno będzie to ciekawy mecz i dam z siebie wszystko", stwierdził Lehecka.

Podczas gdy w pozostałych trzech turniejach wielkoszlemowych Zverev zawsze docierał przynajmniej do finału, w Wimbledonie jeszcze nigdy nie przeszedł fazy 1/8 finału. O awans do najlepszej ósemki powalczy po raz czwarty. Lehecka nie chce jednak zbytnio podkreślać jego słabości na trawie.

"Nie patrzę na to w ten sposób. Gdybym przed każdym meczem kalkulował, gdzie mam największą szansę, do niczego by to nie prowadziło. Wiem, że i tak będę musiał zagrać swój najlepszy tenis i dać z siebie sto procent. Trawa mi odpowiada i uważam ją za swoją mocną nawierzchnię. Sasza jest jednak mistrzem wielkoszlemowym i trzecią rakietą świata. Doskonale wie, jak grać na trawie, więc czeka nas bardzo trudny pojedynek", powiedział Lehecka.

Czech wierzy, że mógłby zagrać także na korcie centralnym. "Byłoby to fajne. Kort centralny to jeden z tych dużych stadionów, na których jeszcze nie grałem i bardzo chciałbym to zmienić. Mecze na tym etapie turnieju są bardzo obserwowane, więc centralny kort na pewno by na to zasłużył. Dla mnie to będzie mecz jak każdy inny", powiedział Lehecka.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen