Wynik otworzyli goście. Podczas gry w przewadze, Sanoczanie błysnęli skutecznością. Na listę strzelców wpisał się Krystian Lisowski. Radość przyjezdnych nie trwała jednak długo. Już dwie minuty później, wynik wyrównał Bartosz Fraszko.
Na kolejne gole było nam dane czekać aż do 29. minuty. Grzegorz Pasiut podał do Brocka Bremera, a ten pokonał Eriksa Vitolsa. Jak się okazało, był to gol dający zwycięstwo.
Nie brakowało emocji też tych mniej hokejowych. W 46. minucie, byliśmy świadkami pojedynku pięściarskiego. Pontus Englund starł się z Michałem Starościakiem. Oboje otrzymali za to kary meczu.
