Na pierwszego gola ponad 18 tysięcy kibiców w American Airlines Center czekało do 12. minuty, kiedy prowadzenie gospodarzom zapewnił Tyler Seguin.
Później w pierwszych dwóch tercjach jeszcze dwukrotnie obejmowali oni prowadzenie, ale „Wyspiarze” za każdym razem odpowiadali i po 40 minutach gry było 3:3.
Ostatnia odsłona była jednak popisem zawodników Stars, którzy trzykrotni pokonali Rosjanina Ilję Sorokina w bramce gości, m.in. drugie trafienie w tym spotkaniu odnotował Jason Robertson.
"W tej kluczowej trzeciej tercji całkiem nieźle utrzymywaliśmy się przy krążku, w defensywie graliśmy bardzo szczelnie, a w strefie neutralnej szczęście nam sprzyjało, dzięki czemu mogliśmy wyprowadzać kontrataki, które okazały się skuteczną bronią" - analizował Robertson.
Trener "Gwiazd” Glen Gulutzan ocenił, że jego zespół był lepszy i wygrał zasłużenie.
"Przez pierwsze dwie tercje gra była wyrównana, a nawet rywale mieli 10-minutowy fragment w drugiej odsłonie, w którym prezentowali się lepiej. Jednak w trzeciej zagraliśmy na wysokim poziomie, stworzyliśmy sytuacje bramkowe i zdołaliśmy je wykorzystać" - powiedział szkoleniowiec.
Ekipa z Dallas z dorobkiem 15 punktów jest piąta na Zachodzie. Prowadzą w tej części rozgrywek hokeiści Minnesota Wild - 18.
Na czele Konferencji Wschodniej i całej ligi są broniący Pucharu Stanleya Carolina Hurricanes - 20 pkt.
