Saints zostali dyscyplinarnie wykluczeni z finału baraży w zeszłym miesiącu. To kara za udowodnione obserwowanie treningów półfinałowego rywala, Middlesbrough, a także dwóch innych rywali w trakcie sezonu zasadniczego. Otrzymali również karę odjęcia czterech punktów, która zostanie zastosowana w tabeli Championship w sezonie 2026/27. Angielska Federacja Piłkarska wszczęła własne śledztwo i może jeszcze postawić Eckertowi zarzuty.
Niezależna komisja dyscyplinarna English Football League (EFL) orzekła, że doszło do „przemyślanego i zdecydowanego planu odgórnego, by uzyskać przewagę konkurencyjną” poprzez akcje szpiegowskie. Podkreślono, że to Eckert zatwierdził te działania, zwracając uwagę na „szczególnie naganne” wykorzystanie młodszych pracowników do prowadzenia tajnych operacji.
Southampton pokonało Middlesbrough 2:1 w dwumeczu półfinałowym baraży, ale Boro zostali przywróceni do gry. Ostatecznie przegrali w finale z Hull, które awansowało do Premier League. Eckert, który objął stanowisko trenera w grudniu, we wtorek opublikował ośmiominutowe oświadczenie wideo na kanałach społecznościowych Southampton, odnosząc się do afery.
"Za wszystko, co się wydarzyło, chcę przeprosić i biorę to na siebie, bo jako trener odpowiadam za wszystko, co dzieje się w tym klubie piłkarskim" - powiedział.
33-latek dodał: "Jestem zdruzgotany, że po sześciu miesiącach odbudowywania relacji (z kibicami) sezon kończy się w taki sposób. Kończy się w sytuacji, która nie mogła być dla nas gorsza niż ta, w której się znaleźliśmy".
Twierdził, że obserwowanie innych drużyn jest rutyną w innych krajach, choć przyznał, że nie jest to usprawiedliwienie dla jego działań na zapleczu angielskiej ekstraklasy.
"Gdy pracowałem we Włoszech przez ponad cztery lata, każdy skład wyjściowy, który wybieraliśmy na mecze, był zawsze znany mediom przed spotkaniem" - powiedział.
"A powodem tego było to, że nasze treningi, zwłaszcza te przedmeczowe, były zawsze obserwowane przez media i przez drużyny rywali, z którymi się mierzyliśmy. (Pep) Guardiola mówił o tym podczas pracy w Bayernie Monachium, że w Niemczech powszechną praktyką jest obserwowanie treningów, wiedząc, że inne zespoły robią to samo".
Po wyrzuceniu Southampton z baraży, co pozbawiło klub szansy na szybki powrót do Premier League i przychód rzędu około 230 milionów euro, powszechnie spodziewano się, że Eckert straci pracę. Jednak prezes Southampton Solak we własnym wpisie na klubowych kanałach we wtorek stanowczo poparł Eckerta.
"Okres pracy Tondy jako naszego trenera jest jak dotąd udany. Nasza forma w 2026 roku była znakomita i wierzymy, że to on poprowadzi nas dalej" - stwierdził Solak. "Jako zarząd w pełni go wspieramy i mamy tylko jeden cel – chcemy wrócić do Premier League".
Solak powiedział osobno BBC, że Tonda padł ofiarą nagonki medialnej. Zaznaczył także, że jego zdaniem klub został „zbyt surowo ukarany”.
Serb, którego firma medialna przejęła większościowy pakiet udziałów w klubie z południowego wybrzeża w 2022 roku, powiedział: „Wierzę Tondzie, że nie wiedział, iż łamie przepisy. Moim osobistym zdaniem, a także zdaniem zarządu, jest on trenerem, którego powinniśmy wspierać i któremu należy się nasze zaufanie".
