Gavi (22) uważa, że porażka z PSG w Lidze Mistrzów może posłużyć jako dodatkowa motywacja przed starciem z Realem Madryt. "To był trudny mecz z rywalem, który dwukrotnie wygrał Ligę Mistrzów i jest znakomitym zespołem. Uważam, że rozegraliśmy dobre spotkanie mimo porażki. Przed takimi meczami musimy poprawić wiele elementów, bo drobne szczegóły mają ogromne znaczenie. To dobrze nam zrobi przed El Clásico, bo po tej rywalizacji wyszliśmy wzmocnieni".
Skupiając się już na Realu Madryt, powiedział: "W takim meczu trzeba iść na wojnę, nieważne, w jakiej formie przyjedzie jedna czy druga drużyna. To mecze o wszystko, w których oba zespoły od początku są maksymalnie skoncentrowane. Musimy przez całe spotkanie zachować odpowiednie nastawienie, bo oni w każdej akcji mogą cię zranić, szczególnie w końcowych minutach. Są bardzo groźni. Trzeba być skoncentrowanym przez cały mecz i mam nadzieję, że to my odniesiemy zwycięstwo".
Kibice pomogą?
Sevillczyk zwrócił się również do fanów Barçy. "Mam nadzieję, że będą dopingować jak nigdy wcześniej. Chciałbym, żebyśmy mogli dać im tę radość, żeby byli szczęśliwi po meczu i żebyśmy zapewnili im zwycięstwo".
Zapytany o najlepsze El Clásico spośród tych, w których wystąpił, nie miał wątpliwości. "Drugie z Flickiem, które wygraliśmy 5:2 w Superpucharze".
