Był wielkim nieobecnym pierwszego jesiennego zgrupowania reprezentacji Polski, ale po wznowieniu rozgrywek Adrian Benedyczak szybko wrócił do formy po urazie. W miniony weekend zdobył gola i asystował dla Kasimpasy, a dziś Polak 25-latek ponownie pojawił się w jedenastce na derby Złotego Rogu na wzgórzach stambulskiego Eyupu.
Pierwsza połowa (zresztą w wykonaniu obu ekip) byłaby pewnie do zapomnienia, Benedyczak miał łącznie osiem kontaktów z piłką. Ale potrafił przy takiej liczbie zaliczyć gola, o czym przesądził poważny błąd Jawada El Yamiqa.
Oddał piłkę rywalom w swojej tercji, co piłkarze gości natychmiast wykorzystali. Szybkie rozegranie pozwoliło Harisowi Hajradinoviciowi odegrać do wchodzącego na pozycję Benedyczaka, a ten sam przed bramką wybrał dalszy słupek, niwecząc ostatni wysiłek golkipera Eyupsporu.
W sobotnich derbach miał jeszcze jedną okazję w drugiej połowie, tym razem strzał zatrzymał Emre Bilgin. Benedyczak zszedł z boiska po 78 minutach, ale jego gol wystarczył, by zwyciężyć z najsłabszym obecnie zespołem Super Lig. Za to Kasimpasa po dziewięciu meczach ma na koncie tylko jedną porażkę i plasuje się tuż za czołówką tabeli.

