Spurs wygrali 1:0 u siebie z MK Dons przed wyjazdem do Australii i Nowej Zelandii, gdzie pokonali Auckland, Sydney FC oraz Chelsea.
Powrót do Londynu oznaczał zamknięty sparing z zespołem LaLiga na klubowym obiekcie treningowym w Enfield.
Późny gol Conora Gallaghera zapewnił remis Roberto De Zerbiemu w starciu, które trudno było nazwać przyjacielskim – rekordowy transfer Sandro Tonali brał udział w kilku spięciach poza grą.
Ostra gra Getafe jest powszechnie znana, a nowy zawodnik Tottenhamu Jan Paul van Hecke uznał, że tym razem przesadzili jak na mecz towarzyski.
"Czasem to jest dobre, ale moim zdaniem tym razem trochę przesadzili" – powiedział holenderski obrońca, który dołączył do Tottenhamu z Brighton za 60 mln funtów w czerwcu, w rozmowie ze SPURSPLAY po ostatnim gwizdku.
"Czasem nie ma takiej potrzeby, zwłaszcza w sparingu. Myślę, że w normalnym meczu dostaliby może dwie albo trzy czerwone kartki, ale może taki już mają styl gry".
"Wiedzieliśmy wcześniej, że mogą tak zagrać, ale to tylko sparing, więc czasem człowiek liczy na trochę mniej ostrej gry".
"Musimy jednak być na najwyższym poziomie, bo jeśli nie włożysz nogi, to oni wygrają takie starcie"
Spurs zmierzą się z Hoffenheim w ostatnim meczu przygotowawczym 15 sierpnia, a tydzień później rozpoczną sezon Premier League 2026/27 wyjazdowym spotkaniem z Brentford.
