Gdy już nie ciążyła na nich żadna presja po wcześniejszym odpadnięciu z turnieju, Haitańczycy rozpoczęli mecz bardzo odważnie – Jean-Ricner Bellegarde uderzył minimalnie nad poprzeczką, a raptem chwilę później Haiti zaskoczyło Maroko, obejmując prowadzenie już w pierwszych 10 minutach. Jean-Kévin Duverne dośrodkował do Lenny'ego Josepha, który sprytnym podcięciem skierował piłkę do siatki po rykoszecie od Yassine'a Bono.
To był sygnał ostrzegawczy, którego potrzebowało Maroko – Johny Placide dobrze obronił centrostrzał Ayouba El Kaabiego, a następnie Ismael Saibari posłał piłkę wysoko nad bramką z bliskiej odległości. Bramkarz Haiti popisał się potem znakomitą podwójną interwencją, zatrzymując w sytuacjach sam na sam Achrafa Hakimiego i Sofyana Amrabata. Rozdrażnione Lwy Atlasu nie przestawały atakować.
Nacisk Maroka w końcu przyniósł efekt, gdy Placide zdołał jedynie odbić dośrodkowanie Bilala El Khannoussa prosto pod nogi Hakimiego, który z bliska wpakował piłkę do siatki. Haiti jednak nie spuściło głów i błyskawicznie wróciło na prowadzenie. Do tego w bardzo efektownym stylu – Duverne odebrał piłkę wysoko na połowie rywala i dograł do Wilsona Isidora, który kapitalnym strzałem z dystansu trafił w okienko.

Maroko nie przegrywało do przerwy od 31 spotkań, czyli od ostatniej porażki (17Z, 14R). Ta seria została podtrzymana, bo tuż przed przerwą padło wyrównanie – Saibari świetnie wykończył dośrodkowanie Hakimiego, uderzając z pierwszej piłki w długi róg. Tym samym napastnik, który wkrótce zasili Bayern Monachium, został pierwszym afrykańskim piłkarzem, który zdobył bramkę w każdym z trzech meczów fazy grupowej MŚ.
Wiedząc, że stawką jest pierwsze miejsce w grupie, Maroko ruszyło po kolejne gole w drugiej połowie. Było blisko objęcia prowadzenia przed upływem godziny gry, gdy techniczne uderzenie El Khannoussa z linii pola karnego musiał bronić Placide.
Haiti przeżyło też ogromny strach, gdy Ricardo Adé w biegu do własnej bramki posłał piłkę tuż nad poprzeczką. Ich opór został jednak w końcu złamany – Chadi Riad przedłużył dośrodkowanie z rzutu rożnego, a rezerwowy Soufiane Rahimi po rykoszecie trafił w okienko.
W doliczonym czasie gry Maroko postawiło kropkę nad i. Rahimi utrzymał piłkę w boisku i wyłożył ją Gessime Yassine'owi, który zdobył swoją pierwszą bramkę w seniorskiej reprezentacji. Obrona i bramkarz Haiti byli bierni, przekonani o przekroczeniu linii końcowej przez piłkę. VAR analizował to dłuższą chwilę, ale podtrzymał bramkę.
W efekcie Haiti zostało brutalnie pozbawione historycznego, pierwszego punktu w finałach MŚ, kończąc swój udział w turnieju. Maroko awansuje do fazy pucharowej z drugiego miejsca w grupie C i wydłuża swoją imponującą serię meczów bez porażki do 32 spotkań we wszystkich rozgrywkach (27Z, 5R).

