Po pierwszej tercji Canadiens prowadzili 3:2, lecz w kolejnych dwóch stracili aż sześć bramek.
"Jestem w szoku. Prowadziliśmy 3:1 w pierwszej tercji, a ostatecznie przegraliśmy 3:8" – oświadczył kapitan Canadiens Nick Suzuki.
Kapitan Sabres, Rasmus Dahlin, strzelił gola i zaliczył cztery asysty. Dało to drużynie pięć punktów, co jest rekordem tego zespołu w play-offs.
"Od początku wierzyliśmy w zwycięstwo. To była mieszanka wszystkiego, ale jestem bardzo zadowolony z przebiegu tego meczu" - oznajmił Dahlin.
"Myślę, że gdybyście zapytali wszystkich zawodników we wrześniu, czy zgodziliby się na grę w siódmym meczu w półfinale, wszyscy wzięliby to w ciemno. Jesteśmy więc w świetnej sytuacji. Teraz został tylko jeden mecz. Tylko to się liczy" – powiedział skrzydłowy Buffalo Tage Thompson.
Dzięki wygranej Buffalo Sabres przedłużyli swoje szanse na awans. Zwycięzca tej rywalizacji w finale Konferencji Wschodniej zagra z Carolina Hurricanes.
Natomiast w finale Konferencji Zachodniej zmierzą się Colorado Avalanche i Vegas Golden Knights.
