Hokeiści Vegas Golden Knights w finale Konferencji Zachodniej NHL

Hokeiści Vegas Golden Knights w finale Konferencji Zachodniej NHL
Hokeiści Vegas Golden Knights w finale Konferencji Zachodniej NHLČTK / AP / Mark J. Terrill

Hokeiści Vegas Golden Knights pokonując na wyjeździe Anaheim Ducks 5:1 zwyciężyli w serii play off 4-2 i zapewnili sobie awans do finału Konferencji Zachodniej ligi NHL. O awans do decydującej rozgrywki o Puchar Stanleya powalczą z Colorado Avalanche.

Spotkanie w Honda Center w Anaheim ułożyło się idealnie dla gości. Już w 62. sekundzie po długim podaniu Mitch Marner znalazł się sam na sam z bramkarzem i po efektownym manewrze umieścił krążek w siatce.

W dziewiątej minucie gry Brett Howden zdobył drugiego gola dla "Złotych Rycerzy”, gdy ten zespół grał w... osłabieniu, a krótko przed końcem pierwszej odsłony Shea Theodore, tym razem wykorzystując liczebną przewagę, podwyższył prowadzenie na 3:0.

W drugiej tercji Fin Mikael Granlund przedłużył nadzieje miejscowych strzelając gola w przewadze, ale w ostatniej części gry całkowicie ostudził ich zapędy Rosjanin Paweł Dorofiejew, który dwukrotnie znalazł drogę do bramki.

Ekipa Golden Knights w finale konferencji zagra po raz piąty, a to dopiero dziewiąty sezon, od kiedy dołączyła do NHL w 2017 roku. Zdobywcy Pucharu Stanleya z 2023 roku, żeby ponownie zagrać o to trofeum muszą jeszcze uporać się z najlepszymi w sezonie zasadniczym w całej lidze Colorado Avalanche.

Będzie to druga w play off konfrontacja tych drużyn; pięć lat temu lepsi okazali się hokeiści z Las Vegas. Początek rywalizacji - w środę w Denver.

O prymat w Konferencji Wschodniej powalczy na pewno zespół Carolina Hurricanes. Jego rywalem będzie lepszy z pary Buffalo Sabres - Montreal Canadiens. Ekipa z Kanady objęła w tej serii prowadzenie 3-2, wygrywając w czwartek na wyjeździe 6:3.

Gospodarze w pierwszej tercji trzykrotnie obejmowali prowadzenie, ale droga odsłona była popisem gości, którzy wyszli na 5:3. Wynik w 44. minucie ustalił Rosjanin Iwan Demidow, m.in. dzięki asyście Nicka Suzukiego, który w sumie odnotował trzy punkty, bo wcześniej strzelił gola i również otworzył drogę bramki Cole’owi Caufieldowi.

"Montreal już oszalał, ale mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec. Gramy teraz u siebie i tysiące ludzi będzie razem z nam starało się zamknąć tę serię. Szykuje się wielkie święto" - przyznał Suzuki, kapitan drużyny.

Spotkanie numer sześć - w sobotę.

Canadiens to 24-krotni zdobywcy Pucharu Stanleya. Po raz ostatnie wznieśli go 1993 roku. W finale rywalizowali w pandemicznej edycji 2020/21, kiedy w decydującej serii ulegli Tampa Bay Lightning. 

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen