Kanada rozbija Włochy, Finlandia z kompletem zwycięstw. Kolejna wygrana gospodarzy

Sidney Crosby z Kanady rozmawia z Dylanem Cozensem i Macklinem Celebrinim
Sidney Crosby z Kanady rozmawia z Dylanem Cozensem i Macklinem CelebrinimDavid W Cerny / Reuters

Kanada prowadzona przez Sidneya Crosby'ego kontynuuje udany początek mistrzostw świata IIHF 2026, rozbijając Włochy 6:0 i obejmując prowadzenie w grupie B w Szwajcarii.

Finlandia również odniosła drugie zwycięstwo w drugim dniu rywalizacji, pokonując Węgry 4:1.

W innych spotkaniach otwarcia w Szwajcarii Austria pokonała Wielką Brytanię 5:2 w grupie A, między innymi dzięki piorunującemu początkowi.

Słowacja potrzebowała późnej bramki Marka Hrivika, by rozpocząć turniej od idealnego startu i wygrać 2:1 z waleczną Norwegią, otwierając tym samym drugi dzień zmagań.

Gospodarze, Szwajcaria, rozpoczęli turniej od wygranej 4:2 z Łotwą, natomiast Słowenia po dogrywce pokonała Czechy 3:2.

Kanada strzela Włochom sześć goli

Po zwycięstwie 5:3 nad Szwecją w pierwszym meczu, Kanada poszła za ciosem i rozbiła Włochy, szybko otwierając wynik we Fryburgu.

Dylan Holloway, Fraser Minten oraz kapitan Macklin Celebrini wpisali się na listę strzelców już w pierwszej tercji, dając Kanadyjczykom bezpieczną przewagę, której nie oddali do końca spotkania.

Celebrini dołożył kolejne trafienie w 23. minucie, a następnie Evan Bouchard zdobył jedyną bramkę w przewadze w tym meczu.

Ryan O'Reilly ustalił wynik meczu jeszcze przed końcem drugiej tercji. W kolejnym spotkaniu Kanadę czeka trudniejsze zadanie – za dwa dni zmierzy się z Danią.

Finlandia kontynuuje dobrą passę, pokonując Węgry

Dwa gole Jessego Puljujarviego zapewniły Finlandii zwycięstwo nad Węgrami i utrzymanie kompletu punktów na tegorocznych mistrzostwach.

Napastnik Servette, dobrze znający szwajcarskie lodowiska, zdobył swoją pierwszą bramkę, podwyższając na 2:0 po trafieniu Ville Heinoli, który otworzył wynik spotkania.

Węgry odpowiedziały kontaktowym golem autorstwa Balazsa Seboka, ale to był jedyny moment nadziei dla tej drużyny, bo Finlandia szybko odzyskała kontrolę.

Janne Kuokkanen podwyższył na 3:1, zdobywając czwartą bramkę w drugiej tercji, a Puljujarvi wykorzystał grę w przewadze i ustalił wynik na 4:1 na 17 minut przed końcem spotkania.

Słowacy męczą się, ale wygrywają

Po awansie do meczu o brązowy medal na igrzyskach olimpijskich na początku tego roku Słowacja była typowana na czarnego konia mistrzostw świata i dobrze rozpoczęła turniej 2026. Gwiazda Komety Brno, Kristian Pospisil, już w dziewiątej minucie dał swojej drużynie prowadzenie nad Skandynawami.

Jednak słabsza gra w pierwszej i drugiej tercji dodała Norwegii pewności siebie, bo zdołała dorównać rywalom pod względem liczby strzałów. Nagroda przyszła na 13 sekund przed końcem drugiej tercji, gdy strzał Tinusa Koblara szczęśliwie wpadł do siatki bramkarza Samuela Hlavaja.

W trzeciej tercji Słowacy wrócili do gry i po bramce Hrivika zapewnili sobie zwycięstwo.

Wielka Brytania walczy, mimo porażki z Austrią

Po powrocie do mistrzostw świata Wielka Brytania chciała nawiązać do formy z 2024 roku, kiedy mimo spadku udało się jej wygrać jedno spotkanie.

Jednak już na początku meczu Brytyjczycy mieli problem, by dotrzymać kroku Austriakom i po dziesięciu minutach przegrywali już 0:3.

Benjamin Nissner, Peter Schneider i Paul Huber zdobyli bramki w krótkim odstępie czasu, zanim Brytyjczycy zaczęli grać lepiej.

David Clements oraz lider zespołu Liam Kirk sprawili, że po pierwszej tercji strata wynosiła już tylko jedną bramkę, ale Austria ponownie odskoczyła.

W drugiej tercji padły jeszcze dwa gole – kolejny autorstwa Schneidera i piąty zdobyty przez Leona Wallnera. To pozwoliło Austriakom spokojnie dograć trzecią tercję i myśleć już o trudniejszych wyzwaniach.

Śledź mistrzostwa świata IIHF z Flashscore.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen