Długo samotnie uciekał Amerykanin Brandon McNulty (UAE Team Emirates-XRG). Grupa pościgowa, licząca ponad 30 kolarzy, dogoniła go 35 km przed metą. Nie było lidera, który w tym momencie jechał w peletonie, tracącym około półtorej minuty.
Na finałowych kilometrach, przed ostatnią górską premią czwartkowego etapu, uciekinierzy podzielili się na małe grupy. Większość z nich wchłonął peleton. Najwięcej sił zachowali Aranburu i Norweg Tobias Johannessen (Uno-X Mobility), którzy na finiszu stoczyli zaciętą walkę o zwycięstwo. Bask odnotował 10. triumf w zawodowej karierze. Z niewielką stratą za nimi przyjechał Włoch Christian Scaroni (XDS Astana Team).
Seixas ostatecznie był ósmy i wolniejszy od zwycięzcy o 14 s, ale w klasyfikacji generalnej powiększył przewagę nad najgroźniejszymi rywalami o 20 sekund. Dystans między nim a Słoweńcem Primoz Rogliciem wzrósł do 2.19.
65. edycja wyścigu Dookoła Kraju Basków liczy sześć etapów i zakończy się w sobotę. Polacy nie startują.
