Polki zagrają przeciwko Belgii z naturalizowaną Mavungą, ale bez Parzeńskiej

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polki zagrają przeciwko Belgii z naturalizowaną Mavungą, ale bez Parzeńskiej
Polki zagrają przeciwko Belgii z naturalizowaną Mavungą, ale bez Parzeńskiej
Polki zagrają przeciwko Belgii z naturalizowaną Mavungą, ale bez Parzeńskiej
PAP
Pochodząca z Zimbabwe, naturalizowana w tym roku Stephanie Mavunga (KGHM BC Polkowice) znalazła się w 12-osobowej reprezentacji Polski koszykarek na środowy mecz w Antwerpii z mistrzyniami Starego Kontynentu, Belgią, inaugurujący eliminacje mistrzostw Europy 2025.

Zabraknie natomiast Aleksandry Parzeńskiej. Tę grającą w hiszpańskiej drużynie Jardin De La Costa Del Sol skrzydłową zatrzymały kłopoty logistyczno-komunikacyjne. Najpierw na lotnisku w Hiszpanii warunki pogodowe, a następnie problemy przewoźników w Amsterdamie. Tym samym w 12-meczowej kadrze są cztery zawodniczki występujące w zagranicznych klubach.

"Ola mogłaby dotrzeć do nas najwcześniej na wieczorny, poniedziałkowy trening. Uznaliśmy, że to nie ma sensu. Dostała kilka dni odpoczynku i dołączy do drużyny 9 listopada, po naszym powrocie z Belgii" - powiedział PAP trener reprezentacji Karol Kowalewski.

Mavunga, która obywatelstwo otrzymała we wrześniu, rozegra w środę pierwszy mecz w reprezentacji o punkty. Zawodniczka wicemistrza kraju debiutowała w towarzyskich spotkaniach biało-czerwonych za kadencji słowackiego szkoleniowca Marosa Kovacika (Kowalewski był wówczas jego asystentem). Miało to miejsce latem 2022 roku, gdy Polki grały w turnieju w Grecji - zresztą zwyciężyły z kompletem zwycięstw, w czym istotny udział miała właśnie środkowa z Zimbabwe.

W listopadzie 2022 roku, w eliminacjach ME 2023, Kovacik nie mógł jednak skorzystać z jej umiejętności, bo nadal czekała na polski paszport. Biało-czerwone minimalnie przegrały walkę o awans do Eurobasketu 2023. W grupie D zajęły drugie miejsce (za Turcją) z bilansem 4-2, ale bilans koszy miały gorszy niż rywalki z innych grup z drugich miejsc.

W lutym 2023 roku Mavunga doznała pechowo urazu barku (w domu) i przez ponad siedem miesięcy przechodziła rehabilitację. Na razie jej forma jest daleka od tej, którą prezentowała rok temu. Zagrała w tym sezonie tylko w jednym meczu ligowym zdobywając pięć punktów, miała też pięć zbiórek.

"Stephanie potrzebuje ciągle czasu, by wrócić do swojej formy. Jestem przekonany, że z Belgią zagra i będzie to dla niej i dla zespołu pozytywny impuls. Wszystkie dziewczyny tak naprawdę widzę od dwóch dni. Te z zagranicznych klubów, które oglądam w sezonie tylko w statystykach, prezentują się fajnie. Każdy trening pomaga przystosować się im do naszych założeń" - dodał.

Do momentu kontuzji urodzona w Zimbabwe zawodniczka (jako dziecko przeniosła się z rodzicami do USA) uzyskiwała regularnie w Eurolidze i polskiej ekstraklasie dwucyfrowe zdobycze w punktach i zbiórkach (double-double). Na europejskich parkietach jej średnie to 15,5 pkt i 12,5 zbiórek, w ekstraklasie odpowiednio 17,5 pkt i 9,7 zb. W 2018 roku została wybrana w drafcie do ligi WNBA przez Indiana Fever. Za oceanem rozegrała ponad 70 meczów. W Polkowicach występuje od 2021 r.

Zdaniem Kowalewskiego reprezentacja jest w korzystnej sytuacji rozpoczynając eliminacje od starcia z mistrzem Europy.

"Nie jesteśmy faworytem i to nie będziemy pod presją, co ułatwia, a nie utrudnia nam sytuację. Wiemy z kim się mierzymy. To dobrze, że rozpoczynamy z takim rywalem i to na wyjeździe. Zobaczymy, na jakim etapie jest budowany zespół. Wierzę, że czeka nas dobre widowisko - a wiem, że ma być 15 tysięcy widzów. Chcemy napsuć rywalkom krwi i walczyć o jak najlepszy wynik. Kluczowa jest oczywiście defensywa, tym bardziej, że zagramy przeciw mistrzyniom. W złotej drużynie nie brakuje nikogo z Eurobasketu" - podkreślił.

Polki w grupie C eliminacji ME 2025 zmierzą się także z Litwą i Azerbejdżanem (mecze z tym ostatnim zespołem w 2024 i 2025 r.).

Po spotkaniu w Brukseli, podejmą 12 listopada Litwinki w hali w Katowicach-Szopienicach mogącej pomieści 1 534 kibiców. Na co dzień nie występuje w niej żaden zespół koszykarskiej ekstraklasy i 1. Ligi, ale grają tam siatkarze GKS Katowice w PlusLidze.

Kapitanem reprezentacji jest doświadczona 34-letnia Weronika Gajda mająca za sobą ponad 75 meczów z orzełkiem na piersi. Najwięcej występów ma na koncie jej rówieśniczka Agnieszki Skobel - 150.

Kontuzja wykluczyła z udziału w najbliższych spotkaniach Magdalenę Ziętarę z mistrzowskiej drużyny Polskiego Cukru AZS UMCS Lublin, a Marissa Kastanek z VBW Arki Gdynia nie znalazła się w składzie, bo grać może tylko jedna naturalizowana koszykarka.

Reprezentacja Polski na listopadowe mecze eliminacji ME 2025

(kolejno: imię i nazwisko, klub, wiek, liczba spotkań w reprezentacji)

Liliana Banaszak, KGHM BC Polkowice (23 lata, 11 meczów)

Kamila Borkowska, VBW Arka Gdynia (21 lat, 22 mecze)

Julia Drop, Barca CBS (28 lat, 7 meczów)

Weronika Gajda, KGHM BC Polkowice (34 lata, 76 meczów)

Klaudia Gertchen, KGHM BC Polkowice (27 lat, 15 meczów)

Anna Jakubiuk, PolskaStrefaInwestycji Enea AJP Gorzów (29 lat, 16 meczów)

Anna Makurat, Umana Wenecja, Włochy (23 lata, 12 meczów)

Stephanie Mavunga, KGHM BC Polkowice (28 lat, 3 mecze)

Julia Niemojewska, Herner TC, Niemcy (25 lat, 10 meczów)

Amalia Rembiszewska, Hozono Global Jairis, Hiszpania 27 lat 19 59

Agnieszka Skobel, Enea AZS Politechnika Poznań (34 lata, 150 meczów)

Weronika Telenga, PolskaStrefaInwestycji Enea AJP Gorzów (28 lat, 18 meczów)

Terminarz meczów Polek w eliminacjach

8 listopada 2023: Belgia - Polska (Antwerpia, godz. 20.30)

12 listopada 2023: Polska - Litwa (Katowice-Szopienice, 16.15)

7 listopada 2024: Azerbejdżan - Polska

10 listopada 2024: Polska - Belgia

6 lutego 2024: Litwa - Polska

9 lutego 2024: Polska - Azerbejdżan