Pozostała tylko jedna niewiadoma w Final Four, bo w parze Valencia BC – Panathinaikos Ateny jest remis 2-2. Hiszpanie dokonali rzeczy niemożliwej, po dwóch porażkach we własnej hali (67:68 i 105:107) dwa razy wygrali w Grecji. Do zwycięstwa w piątek 89:86 poprowadził 22-letni Jean Montero z Dominikany – miał 29 pkt, siedem zbiórek, siedem asyst, trzy przechwyty i cztery straty, a wszystkie statystyki złożyły się na bardzo wysoki wskaźnik efektywności – 45.
Valencia była wiceliderem po sezonie zasadniczym, a Panathinaikos zajął siódme miejsce. Decydujący pojedynek odbędzie się ponownie w Hiszpanii – 12 maja.
Żalgiris, prowadzony przez Tomasa Masiulisa (pięciokrotny mistrz Polski z Prokomem Treflem Sopot 2004-2008), który w tym sezonie debiutuje w Eurolidze w roli głównego trenera, miał szanse na przedłużenie rywalizacji - na pięć sekund przed końcem czwartej kwarty prowadził 80:78 po rzutach wolnych francuskiego rozgrywającego Francisco Sylvaina. Rzut na wagę remisu i dogrywki oddał Amerykanin Wade Baldwin IV. W dodatkowym czasie gry minimalnie lepsi byli koszykarze z Turcji litewskiego trenera Sarunasa Jasikeviciusa, którego asystentem przez kilka ostatnich sezonów, najpierw w FC Barcelona, a potem w Fenerbahce, był właśnie Masiulis.
Liderem Fenerbahce był Kanadyjczyk Khem Birch, który uzyskał 21 pkt i 13 zbiórek. Dla Żalgirisu najwięcej punktów uzyskał Sylvain, który miał także 11 asyst.
Olympiakos, najlepsza drużyna po sezonie zasadniczym (bilans 26-12), pokonał w ćwierćfinale 3-0 AS Monaco, finalistę sprzed roku. Real zwyciężył 3-1 Hapoel IBI Tel Awiw. Obydwa zespoły w Final Four zagrają 15. raz. Drużyna "Królewskich" to najbardziej utytułowany klub Euroligi (11 mistrzostw).
Turniej finałowy Euroligi odbędzie się w Atenach (22-24 maja). W półfinałach Olympiakos zagra z Fenerbahce, a Real czeka na zwycięzcę z pary Valencia BC – Panatahinaikos.
