Pierwsza część meczu sprawiała wrażenie, że mierzą się z sobą równorzędne drużyny. Wprawdzie Szczecinianie przez większą część meczu minimalnie prowadzili, jednak to gospodarze do szatni zeszli z trzypunktową przewagą (35:32).
Na 15 minut przed końcem po rzucie Ondreja Sehnala koszykarze Kinga ponownie objęli prowadzenie 43:42 i z minuty na minutę ją zwiększali. Trzecią kwartę wygrali różnicą 13 punktów, dowodząc, że są lepszym zespołem od rywali.
Było to czwarte zwycięstwo Kinga, który o pierwszej rundzie rozgrywek grupowych, jest liderem grupy D.
