Przejdź do głównej treści

Skaut Denver Nuggets, Rafał Juć: wszystko w rękach Sochana

Skaut Denver Nuggets, Rafał Juć podczas "Marcin Gortat Camp", Łódź, 20 kwietnia 2026 r.
Skaut Denver Nuggets, Rafał Juć podczas "Marcin Gortat Camp", Łódź, 20 kwietnia 2026 r.ČTK / imago sportfotodienst / FOT. Wojciech Figurski / 058sport.pl

Już tylko dni dzielą reprezentanta Polski Jeremy'ego Sochana od debiutu w koszykarskiej G League, będącej oficjalnym zapleczem NBA. Jego ekipa Texas Legends pierwszy mecz rozegra w niedzielę. - Wszystko teraz w jego rękach — powiedział PAP skaut Denver Nuggets Rafał Juć.

23-letni Sochan mógł się czuć rozczarowany rozwojem swojej indywidualnej sytuacji w ostatnich miesiącach. W sierpniu podpisał roczną umowę z klubem NBA Portland Trail Blazers, która jednak była niegwarantowana, co oznaczało, że klub mógł ją rozwiązać w każdej chwili.

Zawodnik wystąpił w jego barwach we wszystkich czterech meczach przedsezonowych, prezentując obiecującą formę. W jednym z nich był najlepiej zbierającym spotkania (8), w pierwszym w dziewięć minut zdobył 10 punktów, trafił też wszystkie cztery rzuty za trzy punkty oddane w tych meczach. Jednakże Trail Blazers rozwiązali z nim umowę na kilka dni przed rozpoczęciem sezonu.

Po dłuższym milczeniu Sochan ustosunkował się do ostatnich wydarzeń podczas dnia medialnego nowego zespołu.

"Przez te dwa miesiące bardzo się rozwinąłem. Byłem zdrowy przez cały obóz przygotowawczy i okres przedsezonowy. Zagrałem kilka dobrych spotkań. Jaki sens miałoby negatywne nastawienie i złość z powodu zwolnienia? Dlaczego miałbym przejmować się czymś, na co nie mam wpływu?" — powiedział Sochan.

Podkreślił, że nie zamierza rozpamiętywać niepowodzeń. Przyznał jednak, że w przeszłości nie zawsze potrafił sobie z nimi radzić.

"Myślę, że najważniejsza lekcja dla mnie, to skupiać się jak najbardziej na tym, co jest teraz. Czasami zbyt długo trzymałem się przeszłości, zamiast ją zaakceptować, zostawić za sobą i iść dalej. Nie mogę się doczekać, żeby w pewnym sensie odkryć siebie na nowo. Ostatnie cztery lata przyniosły wzloty i upadki, wiele pozytywnych chwil, ale też trochę negatywnych" — dodał.

Polak nie ukrywał, że G League nie jest miejscem, w którym zamierza pozostać na dłużej.

"Oczywiście, to nie jest mój ostateczny cel. Mam inne ambicje. Jednak jeśli nie skoncentruję się na tym, co dzieje się teraz, nie będę mógł ich zrealizować. Znam swoją wartość. Wiem, kim jestem. To okazja, żeby ponownie pokazać rzeczy, których przez ostatnie lata nie mogłem w pełni zaprezentować" — przekonywał.

Rafał Juć, skaut Denver Nuggets, mistrza NBA z 2023 roku, który do najlepszej ligi świata wprowadzał jej czołowego gracza Serba Nikolę Jokicia, z uznaniem odniósł się do wypowiedzi Sochana.

"To bardzo dobry sygnał i znak, że Jeremy się nie poddaje. Ma jasny cel i mimo dużego zainteresowania ze strony klubów Euroligi postanowił zostać w G-League i stawia na siebie. Wciąż jest graczem bardzo młodym, rozwojowym. Przez ostatnie dwa lata był w trzech różnych klubach, nie znalazł tam, można powiedzieć, swojego domu. Jednak choćby okres przygotowawczy w Portland pokazał, że idzie w dobrym kierunku, bo zmienił trochę swoje ciało, jego rzut wyglądał lepiej. W kilku meczach był w stanie dobrze grać" — zauważył.

Były współpracownik sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski zwrócił też uwagę, że nie zawsze o decyzjach transferowych klubów decydują sprawy czysto sportowe.

"Wiemy, że NBA to jest biznes. Grają tam koniec końców najlepsi, ale są też agenci, kontrakty, polityka i pieniądze. Być może w przypadku Jeremy'ego nie do końca decydowały względy sportowe. Będąc teraz w G League na pewno jest jednym z kandydatów na szczyt listy, na którą będą patrzeć kluby NBA. Wraz z trwaniem sezonu w tej lidze pojawiają się kontuzje, braki kadrowe, konieczność transferów, więc w pierwszej kolejności kluby zwracają uwagę w kierunku G League, jej wyróżniających się graczy, gotowych na tzw. call up. Jeremy, jeśli tylko będzie dobrze pracował, swoją szansę dostanie. Wszystko teraz w jego rękach" — zakończył Juć.

Jeremy Sochan - statystyki kariery
Jeremy Sochan - statystyki karieryFlashscore

Sochan karierę w NBA rozpoczął przed czterema laty w San Antonio Spurs, którzy wybrali go w drafcie z numerem dziewiątym, i podpisał czteroletni kontrakt. Pierwsze lata występów były udane, jednak z czasem stracił miejsce w podstawowej piątce. W lutym 2026 Teksańczycy rozwiązali umowę.

Dwa dni później związał się do końca rozgrywek 2025/26 z New York Knicks. Z Nowojorczykami sięgnął po tytuł, ale rzadko pojawiał się na boisku.

Texas Legends, którzy wybrali Sochana z pierwszym numerem drafu, to filia klubu z NBA Dallas Mavericks. Swoje mecze rozgrywają we Frisco w aglomeracji Dallas. W pierwszym meczu sezonu 8 listopada spotkają się z Mexico City Capitanes.

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen