Nieprawdopodobne plany prezydenta FIFA dotyczące sprzedaży udziałów w mistrzostwach świata wpędziły go w poważne kłopoty nie tylko wśród kibiców, ale także federacji piłkarskich z całego świata.
UEFA stanęła na czele sprzeciwu, a w miniony czwartek jej 55 federacji członkowskich spotkało się i uzgodniło bojkot wszystkich wydarzeń i rozgrywek FIFA, dopóki propozycja pozostaje aktualna.
Obecnie propozycja została wycofana, ale jej skutki dopiero poznamy. Infantino wciąż musi walczyć o swoją pozycję, której kurczowo się trzyma, a kolejne strony wzywają do jego ustąpienia.
Luis Figo, w rozmowie z Daily Mail oraz w mediach społecznościowych, wezwał do usunięcia Infantino jeszcze w tym tygodniu, stając się kolejną osobą atakującą 56-latka.
"Dziś dołączam do innych ludzi ze świata futbolu i wzywam Gianniego Infantino do rezygnacji ze stanowiska prezydenta FIFA. Infantino zdegradował urząd, który obiecywał wynieść na wyższy poziom. Kłamał, oszukiwał i próbował dbać wyłącznie o własne interesy kosztem dyscypliny, której powinien służyć".
Stracił poparcie swoich najbliższych współpracowników, doradców, zdecydowanej większości ludzi oddanych tej dyscyplinie, a nawet – jak się wydaje – laureata Pokojowej Nagrody FIFA. Na uratowanie jego godności jest już za późno, ale nie jest za późno, by uratować futbol. Powinien odejść. Teraz".
Wiadomo, że UEFA rozważała kroki prawne od momentu ujawnienia planów FIFA przez Infantino (opublikowano je dopiero po tym, jak wyciekły do mediów). Presja rośnie do granic możliwości i wydaje się coraz bardziej prawdopodobne, że zostanie on usunięty ze stanowiska szybciej niż później.
