Niedzielny, tradycyjny mecz otwarcia sezonu przyniesie starcie mistrza Premier League, Arsenalu, ze zdobywcą Pucharu Anglii – City w Cardiff.
Arsenal, który w poprzednim sezonie przegrał finał Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain po rzutach karnych, chce rozpocząć rozgrywki pozytywnie po zakończeniu 22-letniego oczekiwania na tytuł mistrza Anglii.
"To jest trofeum, które możemy zdobyć, bo wywalczyliśmy taką możliwość w zeszłym roku, wygrywając Premier League" – powiedział Arteta dziennikarzom.
"Widać, jak bardzo zawodnicy są głodni sukcesów, co jest dobrym znakiem. Podoba mi się, jak wrócili po przerwie – większość nawet wcześniej, niż się spodziewaliśmy. Są naprawdę w dobrej formie, wykonaliśmy wszystkie testy. Wszyscy wyglądają na świetnie przygotowanych".
"Gdy tylko zaczęli patrzeć na siebie, powiedziałem: spójrzcie na skład, jaki mamy i co budujemy. Jest tu dużo ekscytacji. W niedzielę musi się pojawić najlepsza wersja Arsenalu. Taki jest cel. Najlepszy występ, najlepszy sposób na rozpoczęcie sezonu – poprzez zdobycie pierwszego trofeum. Tak przygotowywaliśmy się do sezonu. Już pierwszego dnia musimy być na swoim najwyższym poziomie".
Okres między sezonami przyniósł też nową rywalizację w drużynie po intensywnych ruchach transferowych.
Arsenal dokonał kilku kluczowych wzmocnień, na czele z pomocnikiem Bruno Guimaraesem z Newcastle United, a także Christosem Tzolisem i bramkarzem Illanem Meslierem.
Klub był również łączony z brazylijskim skrzydłowym Viniciusem Juniorem, zanim 26-latek zdecydował się przedłużyć kontrakt z Realem Madryt.

"To bardzo ekscytujący moment sezonu..." – dodał Arteta. "Jest okazja, by się rozwijać i zrozumieć, jak czuje się każdy zawodnik. W ciągu 13–14 dni staramy się maksymalnie rywalizować o każdą możliwą pozycję... Nie będę mówił o pojedynczych piłkarzach. Ambicje klubu są ogromne. Chcemy się rozwijać i wzmacniać skład. Wskazaliśmy już obszary, które można jeszcze poprawić".
