Piłkarz, który rozegrał 11 spotkań w reprezentacji U21, w weekend zadebiutował w drużynie seniorskiej. W piątek w meczu z Rumunią wszedł na boisko w 77. minucie, natomiast w meczu z Polską w poniedziałek znalazł się już w wyjściowej jedenastce. Z jego podania w 72. minucie Viktor Gyokeres zdobył trzecią bramkę dla Szwecji.
"To nie było przypadkowe i uzgodniliśmy to zagranie z Viktorem w przerwie. Czekaliśmy tylko na odpowiedni moment i się udało. Posyłając piłkę pod polską bramkę, widziałem, gdzie będzie czekał Viktor" - powiedział Walemark kanałowi telewizji SVT.
Gyokeres podkreślił na antenie stacji, że podanie było zaplanowane, a wyszło lepiej, wręcz precyzyjnie.
"Patrik był fantastyczny. Wiedziałem, że jest w formie, ale nie oczekiwałem, że aż w takiej" - powiedział selekcjoner Graham Potter.
"Właśnie takich zawodników potrzebujemy, szybkich, ofensywnych i dobrych technicznie. On robi na boisku to, co ma robić i w poniedziałek pokazał swoją jakość i precyzję" – dodał kapitan drużyny Viktor Lindeloef.

"Tej jesieni to Walemark jest istną żółto-niebieską kometą" - ocenił piłkarza największy szwedzki dziennik "Aftonbladet".
"Zaserwował podanie marzeń" - dodał "Dagens Nyheter", a serwis piłkarski fotbollskanalen skomentował, że piłkarz Lecha Poznań wyjątkowo pięknie podziękował za powołanie swoja fenomenalną asystą.
