MŚ 2022. Czy Japończycy sprawią kolejną niespodziankę i wyeliminują Chorwatów?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
MŚ 2022. Czy Japończycy sprawią kolejną niespodziankę i wyeliminują Chorwatów?
Japończycy powalczą z Chorwacją o awans do kolejnej fazy MŚ w Katarze
Japończycy powalczą z Chorwacją o awans do kolejnej fazy MŚ w Katarze
Profimedia
W jednym z najciekawszych spotkań rozgrywanych w ramach 1/8 finału mistrzostw świata w Katarze Japończycy zmierzą się z Chorwatami. Wielu kibiców zastanawia się, czy kadra z Azji po raz kolejny będzie w stanie przeciwstawić się wyżej notowanym rywalom. Czy tak się stanie, przekonamy się już dzisiaj około godziny 18:00 czasu polskiego.

O tym, że mecze rozgrywane w ramach fazy pucharowej dużych turniejów rządzą się swoimi prawami, nikogo nie trzeba specjalnie przekonywać. Dlatego też spotkanie Chorwacji z Japonią zapowiada się na niezwykle emocjonujące. Chorwaci jak na razie w fazie grupowej stracili tylko jednego gola i imponowali swoją dyscypliną taktyczną, natomiast Japończycy byli w stanie ograć Niemców i Hiszpanów, co musi budzić respekt u reprezentantów Chorwacji.

Japończycy znów odwrócą losy spotkania?

Zawodnicy z kraju Kwitnącej Wiśni są dopiero trzecim krajem w historii mistrzostw świata, który wygrał dwa różne mecze w jednym turnieju mimo niekorzystnego wyniku do przerwy, po Brazylii w 1938 i Niemczech w 1970 roku. Obie te ekipy dotarły w tych turniejach do półfinałów, więc Niebiescy Samurajowie z pewnością nie mieliby nic przeciwko podobnemu rozstrzygnięciu, choć już ewentualny występ w ćwierćfinale były dla Japonii pierwszym w historii.

Do odwracania losów spotkań w dużym stopniu przyczynia się szkoleniowiec drużyny Hajime Moriyasu, który dysponuje mocną ławką rezerwowych i dobrze z niej korzysta, bowiem przy wszystkich czterech bramkach zdobytych przez Japonię na turnieju udział mieli rezerwowi.

Wicemistrzowie z 2018 roku - Chorwaci - jak dotąd nie grają zbyt przekonująco w tym turnieju, lecz bezbramkowy remis z Belgią w czwartek wystarczył, by awansować z grupy F z drugiego miejsca. Trener Zlatko Dalić przyznał, że jego drużyna miała szczęście w starciu z Belgią, ponieważ zagrali słabo, zwłaszcza w pierwszej połowie, kiedy to nie zdołali oddać celnego strzału na bramkę rywali.

Rezultat 0:0 z Belgią był drugim bezbramkowym wynikiem Chorwatów w tegorocznych rozgrywkach, a co ciekawe, przed przyjazdem do Kataru Ogniści zremisowali bezbramkowo tylko dwa z 13. poprzednich spotkań rozgrywanych na mundialach.

Chorwaci powalczą o kolejne medale

Dwie poprzednie edycje turnieju, w których Chorwaci wychodzili z grupy (1998, 2018), kończyły się dotarciem do finałowej czwórki, dlatego drużyna Zlatko Dalicia może zaczerpnąć nieco inspiracji z tych wspaniałych występów w MŚ.

W ostatnich latach starcia z udziałem w Chorwacji w play-offach trzymały w napięciu do samego końca, ponieważ do rozstrzygnięcia trzech z ich ostatnich czterech meczów w fazie pucharowej MŚ potrzebna była dogrywka lub rzuty karne, jednak w każdym z tych spotkań Chorwaci wykazywali się stalowymi nerwami i ostatecznie zwyciężali.

Ostatni bezpośredni mecz między tymi ekipami miał w 2006 roku podczas mundialu w Niemczech, gdzie padł wynik bezbramkowy. Jak będzie tym razem? Która ze stron awansuje do kolejnej rundy? Tego dowiemy się już dzisiaj - początek spotkania zaplanowany został na godzinę 16:00 czasu polskiego.