Administracja Donalda Trump określa rozpoczynające się mistrzostwa świata jako „przełomowy moment, prezentujący amerykańskie przywództwo i gościnność światowej publiczności w czasie, gdy kraj świętuje 250. rocznicę swojego istnienia”. Przemierzając ulice rozległej metropolii Los Angeles w przeddzień inauguracji, nie ma się jednak poczucia, że już za chwilę rozpocznie się tu największa impreza sportowa świata.
Nie licząc przyozdobionych banerami z logo turnieju palm wzdłuż alei w Inglewood, gdzie mieści się stadion, na którym w piątek rozpoczną się zmagania w amerykańskiej części mistrzostw, nie ma zbyt wielu oznak nadchodzącej imprezy. Na lotnisku LAX nie ma powitań kibiców, poza nielicznymi reklamami piw. Gdzieniegdzie w centrum miasta można spotkać handlarzy piłkarskimi koszulkami, wśród których dominują trykoty Meksyku. Bary i puby zapewniają, że będą najlepszym miejscem do oglądania meczów, w telewizji pojawiają się reklamy telewizji Fox (posiadacza praw do transmisji) sugerujące, że amerykańska kadra, jak hokejowa reprezentacja z igrzysk w Lake Placid w 1980 roku, może dokonać cudu i wygrać.
Wszystko inne jednak pokazuje, że mundial - przynajmniej na razie - nie przyciągnął tak dużego zainteresowania, jak spodziewali się organizatorzy ani branża turystyczna.
"Będę z tobą szczery. Biznes nie idzie tak, jak myślałem" - mówi PAP Alex Mendoza, pracownik wypożyczalni samochodów. "Tu, w hotelu obok - wskazuje na jeden nieopodal stadionu i lotniska - nadal mają dużo wolnych miejsc".
Przyznaje jednak, że on sam - Angeleno z urodzenia - będzie oglądać mundial uważnie, kibicując w pierwszej kolejności ekipie amerykańskiej, a w drugiej - Meksyku, skąd pochodzi jego rodzina.

Na słabe zainteresowanie narzeka też Jeff Zarrinnam, dyrektor Hollywood Hotel, sieci hoteli Zarco Hotels oraz członek zarządu LA Tourism Marketing District. Jak przyznał, zainteresowanie wynajmem pokoi jest wręcz mniejsze niż zwykle.
"Nadal mamy wolne pokoje. Mówimy o weekendzie, a zwykle w weekendy w Hollywood Hotel pokoje były wyprzedane przez cały czas, niezależnie od okazji. To, że mamy wolne pokoje w przededniu mistrzostw świata, mimo że w piątek obłożenie wynosiło ich, o ile dobrze pamiętam, 85 proc., a w sobotę 82, jest trochę rozczarowujące. Rozmawiając z innymi hotelarzami i przeglądając raporty, które widziałem dla Hollywood i West Hollywood, widać, że na rynku jest mnóstwo wolnych pokoi" - przekazał PAP.
Zarrinnam wspominał, że podczas poprzedniego amerykańskiego mundialu w 1994 r., sytuacja była zupełnie inna.
"Ale wtedy bilety były tańsze, było tu więcej meczów i lepsze drużyny. Bo choć mamy w naszym hotelu gości z Paragwaju, to nie przybędzie ich tu zbyt wielu" - powiedział.
Ocenił też - bazując na informacjach od turystów - że wielu z gości celowo omija miasta-gospodarzy w czasie mundialu, obawiając się wysokich cen i korków. Ceny hoteli w LA nie są wysokie - nocleg można znaleźć już od 20 dol. za noc (w hostelu lub prywatnych mieszkaniach), w motelach 80-120 dol., a w hotelach od 160 dol. Wciąż drogie są za to bilety na mecze. Obecna cena za najtańszą wejściówkę na mecz USA - Paragwaj na platformach odsprzedaży wynosi ok. 780 dol., choć sam fakt, że wciąż na premierowy występ kadry USA są dostępne bilety (na portalu StubHub jest prawie 500 biletów) budzi zdziwienie. Ogólnie wciąż na mecze mistrzostw dostępne są dziesiątki tysięcy biletów, a ich ceny w odsprzedaży maleją - choć wciąż są znacznie wyższe niż w poprzednich MŚ.
"Ile zapłaciłem za bilety? Oj, dużo" - śmieje się Hugues, który przyjechał do Los Angeles z Paryża na amerykański mecz otwarcia i zamierza obejrzeć również spotkania reprezentacji Francji.
Jak powiedział, jest bardzo podekscytowany, choć przyznał, że spodziewał się, iż imprezie będzie towarzyszył większy „hype”. Francuz był jednym ze stosunkowo niewielkiej grupki fanów czekających na wejście na specjalny koncert FIFA w hali Crypto.com Arena, gdzie na co dzień grają Los Angeles Lakers.
Wśród kilkudziesięciu osób czekających na wejście (koszt biletu: 35 dol.) dominowały koszulki reprezentacji Meksyku. W czarny trykot „El Tri” ubrany był Luis, 22-latek urodzony i wychowany w San Pedro, dzielnicy Los Angeles.
"Czy będę oglądał mecze? No pewnie. Idę do baru na Meksyk - RPA z kolegą. Bilety na mecze są zbyt drogie, ale gdybym miał pieniądze, to na pewno bym chciał pójść" - mówi.
Pytany o stosunek do drużyny USA, odpowiada, że „jest okej” i „nie będzie jej hejtować”, ale woli oglądać „swoją drużynę”.
Z kolei Brazylii kibicuje Nicole, Wenezuelka mieszkająca w Los Angeles. "Jestem bardzo podekscytowana, czekałam na to wiele tygodni" - wyznała.
Dlaczego kibicuje Brazylii? "Bo Wenezuela nigdy nie kwalifikuje się do mundialu, więc muszę coś reprezentować" - odpowiedziała i dodała, że nigdy nie obchodziła jej kadra USA.
Oceniła przy tym, że zaangażowanie Donalda Trumpa, a także kontrowersje związane z polityką imigracyjną i obostrzeniami na granicy są sprzeczne z ideą mistrzostw.
"Piłka nożna jest dla każdego, nie powinno być ograniczeń ani presji. To powinna być zabawa w duchu przyjaźni i inkluzywności" - podkreśliła.
Losy reprezentacji USA z pewnością obchodzą natomiast Clinta Mathisa, byłego napastnika, członka kadry na mundial 2002 w Korei Płd. i Japonii, która dotarła do ćwierćfinału. Jak powiedział w rozmowie z PAP, liczy, że tegoroczna impreza - i potencjalne sukcesy ekipy USA - dodatkowo zwiększą popularność dyscypliny, która - choć poczyniła olbrzymie kroki od MŚ 1994, to wciąż nie jest najważniejszym ze sportów w Ameryce.
"Mundial 1994 pokazał, że w Ameryce są fani piłki nożnej (...) Bez tamtych mistrzostw nie mielibyśmy dziś profesjonalnej ligi" - zauważył Mathis.
"Jeśli Stany Zjednoczone dobrze sobie poradzą, myślę, że zyskają trochę więcej szacunku (...), a ludzie, którzy nie znają się na piłce nożnej, zainteresują się nią tak na serio" - dodał.
Zwrócił uwagę, że nie zna zbyt wielu dyscyplin sportu, które mogłyby zgromadzić tak wiele narodów z całego świata w jednym miejscu podczas jednego wydarzenia i sprawiać, by wszyscy się dogadywali. "A tego nam brakuje na tym świecie" - podsumował.
Mundial 2026
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 odbędą się w dniach od 11 czerwca do 19 lipca w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. W turnieju weźmie udział 48 reprezentacji narodowych, a mecze będą rozgrywane na 16 nowoczesnych stadionach. Tytuł broni Argentyna. Polska nie zakwalifikowała się do mundialu.
Harmonogram i godziny meczów • Tabele grupowe • Składy drużyn na MŚ • Gwiazdy, których zabraknie na MŚ • Typy i kursy
