38-letni były trener Red Bulla Salzburg i Al-Ahli powiedział na stronie internetowej klubu: "To niesamowity zaszczyt objąć funkcję trenera Newcastle United. To jeden z największych klubów w europejskiej piłce, z wyjątkową historią, tożsamością i bazą kibiców. Jestem podekscytowany możliwością doświadczenia tej pasji i więzi na własnej skórze.
Kiedy Newcastle United pojawia się na twojej drodze, nie możesz tego zignorować. Ambicje klubu, wizja na przyszłość i szansa, jaka się pojawiła, sprawiły, że to miejsce jest niezwykle atrakcyjne. Uważnie śledziłem drogę klubu w ostatnich latach i postęp, jaki został osiągnięty, jest widoczny dla wszystkich.
Jestem niesamowicie podekscytowany tym, co przed nami. W pełni i bez zastrzeżeń wierzę w ten projekt, ambicje oraz kierunek, w jakim zmierza klub. Jest tu jasna wizja, silne przywództwo i wyjątkowa baza do dalszego rozwoju.
Nie mogę się doczekać, by zacząć pracę i zamierzam w pełni wykorzystać tę szansę. Oddam Newcastle United całe swoje zaangażowanie i energię, by przynieść klubowi kolejne sukcesy".
Jaissle musiał zakończyć karierę zawodniczą z powodu kontuzji w wieku 25 lat. Jego pierwszą pracą trenerską było prowadzenie austriackiego Liefering, z którym zajął drugie miejsce na zapleczu ekstraklasy – to najlepszy wynik w historii klubu.
W 2021 roku objął Red Bull Salzburg, z którym zdobył dwa mistrzostwa Austrii z rzędu oraz Puchar Austrii. Następnie w 2023 roku dołączył do Al-Ahli i poprowadził ten zespół do triumfów w Lidze Mistrzów AFC w 2025 i 2026 roku.
Niemiec ma trudne zadanie, bo Howe tchnął nowe życie w klub, który przez dekady zmagał się z problemami, prowadząc go przez pięć lat.
Zastąpił Steve'a Bruce'a w listopadzie 2021 roku i w marcu 2025 roku sięgnął po Puchar Ligi, pokonując w finale Liverpool i zapewniając drużynie z północnego wschodu Anglii pierwsze poważne trofeum od 1969 roku. Były trener Bournemouth wprowadził też Newcastle do Ligi Mistrzów w 2023 i 2025 roku.
Jednak przez przedłużający się transfer gwiazdora Alexandra Isaka do Liverpoolu, Howe znalazł się pod presją, gdy Sroki zakończyły ostatni sezon Premier League na 12. miejscu, notując 17 porażek w 38 meczach.
Newcastle dotarło do 1/8 finału Ligi Mistrzów, ale został rozbity przez Barcelonę w dwumeczu 3:8.
Klub został też osłabiony po sezonie przez odejścia Sandro Tonalego do Tottenhamu oraz Anthony'ego Gordona do Barcelony.
