Potwierdziło się to, o czym mówiło się od dawna. We wtorek Zinédine Zidane został ogłoszony nowym selekcjonerem Francji.
W wieku 54 lat zastępuje Didiera Deschampsa, trenera, który pozostawia po sobie ogromne dziedzictwo w reprezentacji Francji. W latach 2012-2026 były już selekcjoner poprowadził Francję do mistrzostwa świata (2018), wicemistrzostwa świata (2022) oraz finału mistrzostw Europy (2016), który przegrał z Portugalią.
Prezentacji dokonał osobiście Philippe Diallo, prezes francuskiej federacji piłkarskiej (FFF). Gdy pojawił się w sali konferencyjnej wspólnie z nowym selekcjonerem, zaczął jednak od uhonorowania poprzednika.
"Chciałbym skorzystać z tej okazji, by docenić pracę Didiera Deschampsa i jego sztabu, składając mu hołd. Przez 14 lat doprowadził nasz zespół na szczyt. Przywrócił jego wizerunek, który wcześniej był zniszczony. Później uczynił z zespołu mistrzów świata. Uważam za ważne, by to przypomnieć" – powiedział 62-latek.
Jak sam przyznaje, zadanie wyboru nowego selekcjonera traktował bardzo poważnie od momentu, gdy Didier Deschamps ogłosił planowane odejście na początku zeszłego roku. W osobie Zidane’a spotkały się dwa wielkie pragnienia.
"Jak wiecie, to legenda francuskiej piłki. Nie krył, że jednym z jego marzeń było prowadzenie kadry narodowej. Po stronie federacji było pragnienie znalezienia osoby, która udźwignie jeden z najlepszych zespołów świata po dekadzie sukcesów. Porozumienie osiągnęliśmy bardzo szybko, co umożliwiło ogłoszenie już dziś" - przyznał z zadowoleniem Diallo.
Zidane podpisał umowę na najbliższe cztery lata, a więc na rozgrywki Ligi Narodów, Euro 2028 oraz mundial 2030. Jak przyznał podczas konferencji, jego sztab będzie się składał z tych samych ludzi, co w Realu Madryt, być może z minimalnymi korektami.
Przestrzegł kibiców, że muszą spodziewać się nieco innej reprezentacji, nie będzie próbował naśladować wielkiego poprzednika. "Będziemy robić pewne rzeczy inaczej. Deschamps to Deschamps, Laurent Blanc to Laurent Blanc, a Zidane to Zidane. Ale nie ma przerwania projektu, jest ciągłość. Będziemy robić wszystko, by zespół dalej wygrywał" – mówił Zidane.
Choć o selekcji zawodników na pierwsze mecze myślał od dawna, to czasu jest jeszcze sporo. Pierwsze mecze Les Bleus pod wodzą Zidane'a rozegrają podczas wrześniowo-październikowej przerwy FIFA. Zmierzą się wtedy z Turcją (na wyjeździe 25 września), Belgią (na wyjeździe 29 września i u siebie 5 października), a także z Włochami (2 października u siebie) w Lidze Narodów.
