Wisła Kraków znów gubi punkty, Puszcza wstrzymuje powrót lidera do Ekstraklasy

Wisła Kraków znów gubi punkty, Puszcza wstrzymuje powrót lidera do Ekstraklasy
Wisła Kraków znów gubi punkty, Puszcza wstrzymuje powrót lidera do EkstraklasyArena Akcji / Sipa USA / Profimedia

To miało być wielkie święto Wisły Kraków - prawie 30 tysięcy widzów liczyło na komplet punktów, który umożliwiłby awans do Ekstraklasy już w ten weekend (zależnie od wyników Chrobrego i Wieczystej). Nic z tych rzeczy, Puszcza zaatakowała po wrzucie z autu i wydarła remis 2:2 przy Reymonta. Jeszcze trzeba poczekać.

Najlepiej punktująca ekipa wiosny przyjechała w piątkowy wieczór z pobliskich Niepołomic do Krakowa i od pierwszych sekund zaczęła straszyć swoją główną bronią: wrzut z autu Hajdy pozwolił na strzał przewrotką przed upływem minuty. I choć Letkiewicz spokojnie to wyłapał, to długo czekaliśmy na cokolwiek lepszego w wykonaniu obu ekip.

Sprawdź szczegóły meczu Wisła Kraków - Puszcza Niepołomice

Żelazna dyscyplina Puszczy w swojej tercji kompletnie neutralizowała osłabioną kontuzjami ofensywę Wisły i dopiero w 25. minucie doczekaliśmy się celnego strzału. Grujcić nie mógł tym uderzeniem przestraszyć Perchela, który stopniowo coraz częściej musiał przygotowywać się do interwencji.

W 35. minucie rozpędzająca się Wisła dała fanom nadzieję mocnym strzałem Omicia tuż obok słupka, ale 45 minut minęło bez gola. Dopiero w doliczony czas weszliśmy strzałem Dudy z wolnego, jeszcze zbyt lekkim. Mimo wszystko udało się otworzyć wynik przed gwizdkiem, gdy Fred Duarte wygrał pozycję i doskoczył do wrzutki Krzyżanowskiego, a jego strzał głową wśliznął się pod interweniującym Perchelem.

Podopieczni Tomasza Tułacza wyszli z jasnym celem odrobienia straty i zajęło im to niewiele ponad 10 minut. W 58. minucie Amarildo Gjoni wszedł prawą stroną w pole karne, Grujcić nie przeciął piłki, która pod ostrym kątem weszła do bramki pod Letkiewiczem.

Mariusz Jop posłał w bój wracającego po kontuzji Jordiego Sancheza i Biała Gwiazda zaczęła dociskać przyjezdnych w ich szesnastkę. Mogło dojść do błyskawicznej odpowiedzi gospodarzy, gdyby Perchel nie wypchnął piłki Bozicia nad poprzeczkę.

Ostatecznie impas przełamał Sanchez po 70 minutach gry. Piłkę w pole karne wrzucał z wolnego Duda, Kutwa tyłem do rywali rozegrał ją z Hiszpanem, a ten huknął po nodze obrońcy i pokonał Perchela.

Radość w Krakowie nie potrwała długo, a przy golu Puszczy trudno nie wstać i nie złożyć rąk do oklasków: wrzut z autu, trzy zgrania głową na dalszy słupek, a tam Gjoni wślizgiem zmieścił piłkę w oknie w sposób trudny do uwierzenia! I choć Wisła napierała do końca doliczonego czasu, to wyniku nie udało się już zmienić.

Remis 2:2 oznacza, że Wisła pozostaje niepokonana tej wiosny, lecz awansu nie będzie świętować w tym tygodniu. Tylko wygrana i korzystny układ innych wyników mogły przypieczętować powrót do Ekstraklasy. Zadowoleni z wyniku mogą być też goście, którzy w tym roku punktują lepiej niż inne ekipy w lidze.

Statystyki meczu Wisła - Puszcza
Statystyki meczu Wisła - PuszczaFlashscore

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen