Piłka nożna kobiet nie jest interesująca? Lionel Messi ma inne zdanie

Lionel Messi jest teraz właścicielem Union Cornella w Hiszpanii
Lionel Messi jest teraz właścicielem Union Cornella w HiszpaniiTim Warner / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP

Mimo bezprecedensowego rozwoju, jaki piłka nożna kobiet zanotowała w ostatnich latach, krytycy wciąż czasem bagatelizują ją jako sport, który nie wzbudza większego zainteresowania i nie ma realnej przyszłości. Lionel Messi, powszechnie uznawany za jednego z najwybitniejszych i najbardziej utytułowanych piłkarzy swojego pokolenia, wyraźnie się z tym nie zgadza. Potwierdzają to jego działania poza boiskiem. Jak pokazuje jego ostatnia inwestycja, Messi dostrzega ogromny potencjał w kobiecej piłce i dołącza do rosnącego grona znanych postaci, które inwestują w jej przyszłość.

W wieku 38 lat od dawna utrzymuje się na szczycie światowej piłki. Już za kilka dni poprowadzi Argentynę jako kapitan i aktualny mistrz świata na mundialu. Nawet tak wielka postać jak Messi dostrzega, że piłka nożna kobiet nie jest już tematem, który można pomijać. Dlatego postanowił sam wejść w ten świat i zbudować coś od podstaw.

16 kwietnia Messi kupił Union Cornella, klub występujący w regionalnej Segunda Catalana, czyli mniej więcej na siódmym poziomie rozgrywek w Hiszpanii, z ambicjami stopniowego awansu do La Liga. Samo w sobie nie jest to niczym wyjątkowym – wielu piłkarzy tej klasy posiada mniejsze kluby: Kylian Mbappe jest właścicielem SM Caen, a Zlatan Ibrahimovic posiada udziały w szwedzkim Hammarby.

Messi zdecydował się także na utworzenie drużyny kobiecej, której klub wcześniej nie posiadał. Jego ambicje są równie wysokie: awans do Liga F, czyli najwyższej klasy rozgrywkowej w Hiszpanii. Obecnie ligę zdominowała ukochana Barcelona, w której gra wiele największych gwiazd kobiecej piłki. Największa gwiazda Barcy, Alexia Putellas, niedawno jednak opuściła klub po czternastu latach.

Perspektywa, że klub Messiego w przyszłości mógłby rywalizować z Barceloną na najwyższym poziomie, zapowiada fascynującą historię w hiszpańskiej piłce kobiet.

Podobne ambicje widać w projekcie Frauen-Bundesligi w Borussii Dortmund. Drużyna kobiet z Dortmundu powstała dopiero w 2020 roku i z każdym sezonem pnie się w górę ligowej drabinki. Klub niedawno otrzymał ogromne wzmocnienie w postaci Alexandry Popp, która po czternastu latach opuściła Wolfsburg, a także Ralfa Kellermanna, który przez ostatnie dwie dekady pracował w Wolfsburgu jako skaut, trener, dyrektor sportowy i szef sekcji kobiecej.

Kellermann uczynił z Wolfsburga potęgę na europejskiej scenie, zdobywając mistrzostwa Bundesligi, rekordowe jedenaście krajowych pucharów oraz dwa trofea Ligi Mistrzów w 2013 i 2014 roku. Wraz z trenerem Thomasem Hognerem jego zadaniem w Dortmundzie jest zbudowanie profesjonalnych struktur, które pozwolą awansować do Bundesligi. Przed nim stoi już kolejne wyzwanie.

Wróćmy jednak do argentyńskiego króla. Messi nie zdradził jeszcze, jakie transfery czy inwestycje planuje dla swojego klubu. Union Cornella już teraz prowadzi skauting młodych zawodniczek w całej Katalonii, a drużyna kobiet na początku będzie funkcjonować na poziomie amatorskim, z planami stopniowej profesjonalizacji i inwestycji w infrastrukturę. Bardzo możliwe więc, że nowy klub Messiego będzie wychowywał talenty na miarę Aitany Bonmati, trzykrotnej zdobywczyni Złotej Piłki.

Sam fakt, że Messi inwestuje i buduje drużynę kobiet, mówi bardzo wiele. Dla niego piłka nożna kobiet to zdecydowanie nie jest coś, co można zepchnąć na margines czy traktować jako drugorzędne.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen