Real Madryt, mimo dobrej relacji między prezesem Florentino Pérezem a zawodnikiem, czeka na jego powrót z wakacji w poniedziałek 27 lipca, by spotkać się twarzą w twarz i poznać jego intencje. W klubie z Madrytu nie mogą sobie pozwolić na sytuację, w której stracą gwiazdę za darmo, jak często próbują zrobić to rywale – czyli pozyskać zawodnika po wygaśnięciu kontraktu bez żadnej rekompensaty.
Jednak rzeczywistość jest taka, że w mniej niż pięć miesięcy Vinícius będzie mógł podpisać kontrakt z dowolnym klubem na kolejny sezon, a Real Madryt nie otrzyma za to żadnej kwoty. Dlatego albo przedłużenie kontraktu zostanie szybko sfinalizowane, albo na rynku transferowym może dojść do prawdziwej eksplozji.

W tej sytuacji Arsenal chce to wykorzystać. Mistrz Premier League potrzebuje tego lata mocnego ruchu po kilku rozczarowaniach i – według The Athletic – jest gotowy powalczyć o brazylijskiego skrzydłowego już teraz, nie czekając do kolejnego lata, by nie ryzykować jeszcze trudniejszej walki o jego pozyskanie z Realu Madryt. Gunners wydają się myśleć, że to może być teraz albo nigdy.
Na razie nie ma jeszcze oferty, ale Arsenal jeszcze uważniej obserwuje, co wydarzy się w najbliższych tygodniach między Viním a Realem Madryt. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, Arsenal ruszy po Viníciusa.
