MKOl otrzymał 14 lipca skargę na Infantino. Złożyła ją organizacja broniąca praw człowieka FairSquare. Według niej Infantino wielokrotnie naruszał Kartę Olimpijską oraz kodeks etyczny MKOl. Balogunowi zawieszono jednomeczową dyskwalifikację za czerwoną kartkę z meczu przeciwko Bośni i Hercegowinie w 1/16 finału MŚ z rocznym okresem próbnym.
Przed tym wydarzeniem doszło do rozmowy telefonicznej między Donaldem Trumpem a Infantino, a prezydent USA później przyznał, że rzeczywiście sugerował zniesienie zawieszenia. Infantino jest co prawda członkiem komitetu, ale według rzecznika MKOl skarga dotyczyła decyzji FIFA i jej zarządzania. Komisja etyczna MKOl uznała więc, że nie ma kompetencji, by wszcząć postępowanie w tej sprawie.
"Skarga została dokładnie przeanalizowana. Komisja doszła do wniosku, że zgodnie z Kartą Olimpijską każda międzynarodowa federacja zachowuje niezależność i autonomię w zakresie zarządzania. Zakres stosowania Kodeksu Etycznego MKOl wobec międzynarodowych federacji i ich funkcjonariuszy jest wyraźnie ograniczony do ich relacji z MKOl" - czytamy w oświadczeniu.
Organizacja FairSquare uznała decyzję za absurdalną: "Zobowiązanie MKOl do neutralności politycznej jest równie rygorystyczne jak zobowiązanie FIFA. Podobne decyzje tylko wzmocnią wezwania do szerokiej regulacji organów zarządzających sportem, gdyż nie wykazują one żadnej zdolności do konsekwentnego i bezstronnego egzekwowania własnych zasad".
Organizacja już w grudniu zeszłego roku złożyła osobną skargę do komisji etycznej FIFA. Dotyczyła czterech przypadków, w których Infantino miał publicznie udzielić poparcia dla polityki prezydenta USA. W FairSquare otrzymali potwierdzenie przyjęcia skargi, jednak od tego czasu nie dostali żadnych dalszych informacji.
Infantino po kontrowersyjnej decyzji w sprawie Baloguna podkreślał, że FIFA działała niezależnie. Komisja jednak nie przedstawiła żadnych wyjaśnień dotyczących okoliczności, które doprowadziły do zawieszenia zakazu.
