23-letni reprezentant Niemiec doznał złamania kości strzałkowej oraz złamania i zwichnięcia kostki po zderzeniu z bramkarzem Paris Saint-Germain Gianluigim Donnarummą podczas Klubowych Mistrzostw Świata w lipcu zeszłego roku.
Po powrocie na początku roku stopniowo dostawał coraz więcej minut, walcząc o miejsce w kadrze Niemiec na mistrzostwa świata, które rozpoczną się w czerwcu.
W czasie nieobecności Musiali sporo odpowiedzialności spadło na innego pomocnika Bayernu Serge'a Gnabry'ego, który jednak teraz będzie pauzował przez kilka tygodni z powodu urazu mięśnia przywodziciela.
Przed półfinałem Pucharu Niemiec z Bayerem Leverkusen w środę, Kompany potrzebuje, by Musiala wziął na siebie większą odpowiedzialność.
"Jamal jest obecnie w dobrej dyspozycji", powiedział na wtorkowej konferencji prasowej.
"Już w styczniu mówiłem, że fizycznie bardzo się rozwinął. Teraz jest już blisko swojej optymalnej formy, nie tylko pod względem siły, ale także zaangażowania w grę i chęci do biegania. Teraz pytanie brzmi: kiedy wróci 'Magiczny Musiala'? To na pewno nastąpi. Już teraz widać te momenty. Ale nawet obecnie to, co chłopak prezentuje pod bramką rywali, jest bardzo groźne".
Kompany podkreślił, że w 600 minutach gry Musiala uzbierał dziewięć punktów kanadyjskich we wszystkich rozgrywkach.
Bayern, który walczy o potrójną koronę i nie grał w finale Pucharu Niemiec od 2020 roku, w niedzielę zapewnił sobie mistrzostwo Bundesligi, pokonując VfB Stuttgart 4:2 na cztery kolejki przed końcem sezonu.
W przyszłym tygodniu czeka ich także wyjazdowy mecz z PSG we Francji w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów.
"Gdy odzyska pełną swobodę na boisku – a to nastąpi – zobaczymy jeszcze bardziej rozwiniętą wersję Musiali, co jako trenera bardzo mnie cieszy", dodał Kompany.
"Ale już teraz, mając dziewięć punktów kanadyjskich w 600 minut, pokazał, że jest gotowy".
________________
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
