Przejdź do głównej treści

Bez Lewandowskiego i Ferrana Torresa. Kto będzie numerem 9 w Barcelonie w tym sezonie?

Bez Lewandowskiego i Ferrana Torresa – kto będzie numerem 9 w Barcelonie w tym sezonie?
Bez Lewandowskiego i Ferrana Torresa – kto będzie numerem 9 w Barcelonie w tym sezonie?Photo par URBANANDSPORT / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFP

FC Barcelona rozpoczyna w niedzielę obronę tytułu mistrza Hiszpanii w Elche bez nominalnego napastnika w składzie. Tego scenariusza nikt w klubie nie przewidywał rok temu, a obecna sytuacja stawia zarząd Blaugrany pod presją tuż przed zamknięciem okna transferowego.

Wszystko zaczęło się od świadomej decyzji działu sportowego. Po zakończeniu poprzedniego sezonu Deco i Flick postanowili nie przedłużać kontraktu z Robertem Lewandowskim, który wygasał. Polak, który w zeszły piątek skończył 38 lat, przeniósł się do MLS i Chicago Fire po tym, jak w poprzednim sezonie zdobył 19 bramek w 46 meczach. Następnie, w zeszłym tygodniu, Ferran Torres, autor 21 goli w 49 spotkaniach w sezonie 2025-26, został sprzedany do Paris Saint-Germain za 50 milionów euro, po tym jak jasno zakomunikował klubowi chęć przenosin do stolicy Francji po swoim zwycięskim golu w finale Pucharu Świata przeciwko Argentynie.

Efekt jest taki, że obaj napastnicy, którzy stanowili o sile ataku Blaugrany w poprzednim sezonie, opuścili klub, a żadne wzmocnienie nie pojawiło się jeszcze na ich miejsce.

Wciąż zablokowany wymarzony transfer Alvareza

Od wiosny Barça ma tylko jedno nazwisko na liście życzeń na tę pozycję: Julian Alvarez. Klub z Katalonii złożył pod koniec maja ofertę w wysokości 100 milionów euro Atletico Madryt, która została natychmiast odrzucona. Dyrektor generalny madryckiego klubu, Miguel Angel Gil Marin, publicznie zamknął temat: "Nie sprzedamy go. Ani za 100 milionów euro, ani za 150 milionów, ani za 200 milionów". Atletico złożyło także skargę na Barcelonę do RFEF i FIFA, a hiszpańska federacja wszczęła wewnętrzne dochodzenie.

Sam Alvarez nigdy nie ukrywał chęci odejścia. Podczas Pucharu Świata powiedział w ESPN: "Nie mogę tego ukrywać. Staram się być szczery. Rozmawiałem z Atletico Madryt i transfer to najlepsza opcja. Chcę spełnić swoje marzenie". Te słowa rozbudziły optymizm w Katalonii, ale nie zmieniły stanowiska madryckiego klubu. Arsenal cały czas obserwuje sytuację, gdyby Atletico zgodziło się na sprzedaż poza Hiszpanię, ale nic nie wskazuje na to, by Alvarez był gotów zrezygnować z marzenia o Barcelonie na rzecz powrotu do Anglii.

Pod koniec czerwca Luis Suarez podsumował sytuację Barcelony: "Uważam, że Barça potrzebuje napastnika z prawdziwego zdarzenia, takiego jakim był Lewandowski, uzupełniającego pracę Ferrana Torresa". Dodał też, wskazując na idealny profil: "Gdybym miał wybrać napastnika dla FC Barcelony, postawiłbym na Juliana Alvareza. Ma wszystko, by odnieść tam sukces. Dla mnie to jeden z najbardziej kompletnych napastników na świecie, bo daje drużynie nie tylko gole".

Rozwiązania wewnętrzne

W oczekiwaniu na ewentualne wzmocnienie Flick musi korzystać z obecnych zasobów kadrowych. Eric Garcia, w strefie mieszanej po Trofeum Gampera, podsumował ofensywne opcje w zespole: "Wszyscy nasi napastnicy odeszli, ale na razie pracujemy z tym, co mamy. Uważam, że mamy wiele alternatyw w ataku. Anthony (Gordon), Karim (Adeyemi) i Raphinha też mogą grać na tej pozycji, podobnie jak Lamine. Hamza również radzi sobie bardzo dobrze". Obrońca podkreślił, że nie jest to jego odpowiedzialność: "Na szczęście to zadanie dyrektora sportowego, nie moje. My musimy się skupić na zawodnikach, których mamy, a jest ich już sporo. Jeśli ktoś dołączy, oczywiście będzie mile widziany".

Fermin Lopez, który wrócił po złamaniu śródstopia, przez co opuścił końcówkę poprzedniego sezonu i Puchar Świata, również zgłosił gotowość do gry na szpicy: "Nie wiem, kto będzie grał jako fałszywa dziewiątka w tym sezonie. Gordon może tam występować, Dani Olmo, Raphinha i ja także. Potrafię się dostosować. Grałem już jako fałszywa dziewiątka w młodzieżowych drużynach Barcelony. To pozycja bardzo zbliżona do mojej ulubionej, czyli ofensywnego pomocnika".

Na boisku podczas letnich przygotowań wykrystalizowały się dwie opcje. Raphinha zagrał jako napastnik w sparingu z Bazyleą i spisał się dobrze. Anthony Gordon, letni nabytek, został ustawiony na tej pozycji na krótko w ostatnim meczu przedsezonowym przeciwko egipskiemu Al Ahly. Karim Adeyemi, kolejny letni transfer, na razie nie był wykorzystywany w środku ataku, raczej jako zagrożenie na skrzydłach.

Hamza Abdelkarim – prawdziwa rewelacja lata

Pozostaje jeszcze najbardziej ekscytująca opcja według klubu: Hamza Abdelkarim. 18-letni reprezentant Egiptu, który najpierw trafił do Barcelony na wypożyczenie w styczniu, a latem został wykupiony, był najlepszym strzelcem zespołu w okresie przygotowawczym z czterema golami, imponując instynktem w polu karnym. Eric Garcia docenił jego potencjał: "Hamza może być bardzo ważnym napastnikiem w przyszłości". Flick z kolei zwrócił uwagę na jego rozwój w grze tyłem do bramki: "Hamza to dobry napastnik. Widać to, gdy atakuje dośrodkowania. Dziś widziałem, jak potrafi utrzymać piłkę, co jest bardzo ważne. Tego właśnie od niego oczekuję".

Deco potwierdza: wzmocnienie przed 1 września

Po zwycięstwie w Trofeum Gampera Hansi Flick podsumował sytuację w TV3: "Szukamy napastnika. Deco wykonał do tej pory świetną robotę. Mam nadzieję i mocno wierzę, że sprawa zostanie załatwiona, ufam Deco". Sam Deco potwierdził, że klub zamierza sfinalizować temat przed końcem okna transferowego, czyli do 1 września: "Mamy rozwiązania w zespole (na pozycji napastnika), ale prawdopodobnie dokonamy jeszcze jednego transferu przed zamknięciem okna. Pozycja Ferrana Torresa została obsadzona przez nowych zawodników (Gordon i Adeyemi), ale zastąpienie Lewandowskiego jest trudne".

Zapytany wcześniej o możliwość kolejnych niespodzianek na rynku, Deco podsumował skalę wyzwania: "Wiemy, że straciliśmy dwóch napastników, Roberta i Ferrana. Możemy zastąpić Ferrana już pozyskanymi zawodnikami, ale zastąpienie Roberta jest znacznie trudniejsze. To jest TEN ROBERT Lewandowski, piłkarz, który zapisał się w historii tego klubu, więc jego zastąpienie nie będzie łatwe. Mamy rozwiązania wewnętrzne, ale na pewno będziemy jeszcze działać".

Barça jedzie więc do Elche w niedzielę bez pewności co do ofensywy – z wymarzonym, ale wciąż zablokowanym Alvarezem, obiecującym, lecz jeszcze niedoświadczonym Abdelkarimem i rozwiązaniami wewnętrznymi, które muszą wystarczyć na ten moment. Okno transferowe zamyka się 1 września. Do tego czasu Deco nie ma już dużego pola manewru.

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen