Atletico w zeszłym miesiącu złożyło do FIFA skargę na Barcelonę za rzekomy niedozwolony kontakt z Alvarezem. Reprezentant Argentyny był również łączony z możliwym transferem do Arsenalu, a Real Madryt miał w czerwcu bezskutecznie zaoferować za niego 150 milionów euro.
"Uważam, że sytuacja jest całkowicie jasna. Klub podjął decyzję, którą Miguel Angel Gil Marin bardzo dobrze wyjaśnił. Z perspektywy sportowej bardzo się cieszymy, że mamy takiego zawodnika jak Julian. Będziemy mu pomagać, by dalej się rozwijał, poprawiał i prezentował jak najlepszą formę" - cytuje Simeone agencja AFP.
Alvarez ma dołączyć do drużyny w przyszłym tygodniu po urlopie, który otrzymał po porażce Argentyny z Hiszpanią w finale mistrzostw świata. Podczas turnieju stwierdził, że jego zdaniem transfer byłby "najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich", ale nie zdradził, dokąd chciałby się przenieść. Od przyjścia z Manchesteru City dwa lata temu strzelił dla Atletico 49 goli.
Dyrektor generalny klubu Gil Marin już wcześniej podkreślał, że klub nie zamierza sprzedawać zawodnika. "Nie chcemy go oddać. Nie przyjęliśmy oferty 100 milionów euro i nie przyjmiemy też propozycji 150 czy 200 milionów. Nie mam wątpliwości, że Atletico to dla Juliana właściwe miejsce. Chcemy go zatrzymać" - powiedział dla klubowych mediów.
Zespół rozpocznie nowy sezon LaLiga 19 sierpnia domowym meczem z beniaminkiem z Malagi. W poprzednim sezonie zajął czwarte miejsce, tracąc 25 punktów do mistrzowskiej Barcelony.
