Przełamanie Mbappe i Realu, ale to gol Viniciusa był ozdobą (słabego) meczu z Alaves

Zaktualizowany
Przełamanie Mbappe i Realu, ale to gol Viniciusa był ozdobą meczu z Alaves
Przełamanie Mbappe i Realu, ale to gol Viniciusa był ozdobą meczu z AlavesPhoto by PIERRE-PHILIPPE MARCOU / AFP

Kylian Mbappe zdobył pierwszego ligowego gola od 73 dni, a Real Madryt przełamał się po dwóch kolejnych meczach bez zwycięstwa. Do radości jednak daleko: Alaves walczyło do końca, a nieporadność defensywy "Królewskich" mogła okazać się kosztowna. Ostatecznie kibice wygwizdali swoich ulubieńców mimo wygranej 2:1.

Po dwóch kolejnych potknięciach piłkarzom z Madrytu zostały niewielkie szanse na tytuł mistrzowski. Dlatego przeciwko Deportivo Alaves nie było mowy o wpadce, Alvaro Arbeloa wystawił bardzo mocny skład i musiał udowodnić jakość.

Sprawdź szczegóły meczu Real Madryt – Deportivo Alaves

Tylko punkt z ostatnich dwóch meczów to za mało, przeciwko beniaminkowi znad strefy spadkowej Real musiał pokazać w końcu swój potencjał. Tyle że początek wskazywał na ciekawsze pomysły gości, gdy po minucie Angel Perez ograł Carrerasa. Wycofał następnie do Lucasa Boye, a ten pozwolił, by jego strzał został zablokowany.

Real nie mógł przebić się przez defensywę gości, choć płaski strzał Bellinghama z 7. minuty mógłby postraszyć Alaves, gdyby rykoszet wypychający piłkę poza boisko. Raptem minutę później Toni Martinez uderzał z 20 metrów, a Łunin miał poważne problemy z zatrzymaniem piłki. 

Gdy Alaves szukało kolejnej okazji do zagrożenia miejscowym, w 30. minucie Real zdołał wyprowadzić skuteczny, choć nieco szczęśliwy atak. Strzałem wieńczył go Kylian Mbappe. Choć uderzał z trudnej pozycji, to rykoszet zmylił Siverę i wszedł do bramki.

Momentalnie Real ruszył, chcąc pójść za ciosem. Szybka petarda Mbappe, później próba Alexandra-Arnolda, a w 42. minucie jeszcze doskonałe odegranie Viniciusa do Mbappe, które również nic nie dało. Francuz chybił w świetnym położeniu. Wskaźnik xG rósł gwałtownie, gdy Eder Militao z pierwszej uderzył w poprzeczkę, ale licznik goli ani drgnął. Co gorsza, strzelec natychmiast zszedł z kontuzją.

Real myślami był pewnie w drugiej połowie, gdy w 45+6. minucie Toni Martinez uderzył świetnie w słupek madryckiej bramki, a gdy dobijał, Łunin zatrzymał piłkę. Po tym momencie Real wypuścił ekspresową kontrę, jednak Mbappe próbował przelobować golkipera gości zbyt optymistycznie.

Real spuścił z tonu za wcześnie

Po przerwie losy meczu wydawały się zamknięte w niecałe pięć minut. Vinicius uderzył cudownie z ponad 20 metrów, mieszcząc piłkę przy bliższym słupku bezradnego Sivery.

Tu o krzywdzie "Królewskich" mowy już być nie mogło – musiał pomyśleć trener. Płomień w grze Alaves przygasał i kwestią do ustalenia wydawała się jedynie liczba bramek. Tuż po upływie godziny Mbappe powinien był podwoić dorobek, jednak uderzał zbyt blisko środka bramki i Sivera zatrzymał tę próbę.

Już na tym etapie Arbeloa wykorzystał ostatnie zmiany, co mogło okazać się ryzykowne w przypadku powrotu gości do walki. A tym zapachniało w 77. minucie, kiedy Toni Martinez po wycofaniu Diabate odpalił bombę. Nie przełamał silnych rąk Łunina! Bliższy szczęścia był Victor Parada w 83. minucie, wykorzystując słabszy refleks defensywy Realu. Jego ofiarny szczupak skończył się uderzeniem z główki w słupek.

Jakimś cudem do bramki nie trafił też Alena, ale pod koniec goliczonego czasu Alaves dopięło swego: Guevara uderzał, a Toni Martinez piętą skierował piłkę do siatki. Strata gola po mizernej drugiej odsłonie sprawiła, że wraz z ostatnim gwizdkiem na Bernabeu rozległy się gwizdy, choć komplet punktów nie pozwoli Barcelonie jeszcze uciec po tytuł.

Statystyki meczu Real Madryt - Deportivo Alaves
Statystyki meczu Real Madryt - Deportivo AlavesOpta by Stats Perform
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen