Przejdź do głównej treści

Frederiksen nie boi się Benfiki: przyjechaliśmy do Lizbony walczyć o punkty

Frederiksen nie boi się Benfiki: przyjechaliśmy do Lizbony walczyć o punkty
Frederiksen nie boi się Benfiki: przyjechaliśmy do Lizbony walczyć o punktyČTK / imago sportfotodienst / Maciej Rogowski

Trener piłkarzy Lecha Poznań Niels Frederiksen uważa, że jego podopieczni nie są na straconej pozycji w czwartkowym starciu w Lidze Europy z Benficą Lizbona i walczyć będą o punkty z faworyzowanym klubem z Portugalii.

Frederiksen przypomniał, że choć Lech jest w tabeli LE na dalekiej 32. pozycji z zaledwie jednym punktem, a Benfica przewodzi stawce z 9 punktami, to liczy, że jego podopieczni zagrają odważnie w czwartkowym meczu na Estadio da Luz.

"Jesteśmy tu, aby powalczyć o pierwsze nasze zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach Ligi Europy. Wierzę, że jest ono możliwe" - powiedział szkoleniowiec "Kolejorza".

Frederiksen spodziewa się, że z faworyzowaną Benficą jego podopieczni nie tylko będą skutecznie bronić własnej bramki, ale również wyprowadzać groźne ataki.

Trener aktualnych mistrzów Polski przyznając, że Benfica jest możliwym pretendentem do wygrania LE dodał, że wierzy, że piłkarzy Lecha stać na sprawienie niespodzianki w czwartkowym pojedynku.

"Benfica jest faworytem, drużyną grającą na wysokim poziomie; z innego pułapu niż my. Nie oznacza to jednak, że nie stać nas jutro na zdobycie trzech punktów" - dodał trener Lecha Poznań.

Zdaniem Frederiksena nie ma sensu zastanawiać się nad możliwymi zmianami w ekipie gospodarzy, gdyż "bez względu na to, kto wystąpi na boisku Benfica będzie grała w swoim stylu". Dodał, że zna sposób gry lizbońskiego zespołu.

Odmówił ujawnienia czy przeciwko Benfice wprowadzi zmiany do ustawienia ekipy z Poznania.

Prawdopodobieństwo wygranej
Prawdopodobieństwo wygranejFlashscore

W środę trener Benfiki Lizbona Marco Silva zapowiedział, że w meczu z Lechem z powodu kontuzji nie wystąpi francuski filar defensywy "Orłów" Clement Lenglet. Sprecyzował, że doznał on lekkiego urazu nogi.

Silva zapowiedział jednocześnie, że w czwartkowym pojedynku z "Kolejorzem" będzie mógł liczyć na powracających po kontuzji do drużyny argentyńskiego pomocnika Enzo Barrenecheę oraz polskiego skrzydłowego Jakuba Kamińskiego.

Mecz Benfica - Lech rozpocznie się na lizbońskim Estadio da Luz o 21.00 czasu warszawskiego. Poprowadzi go 31-letni sędzia ze Słowenii Martin Matosa.

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen