Ostatni zespół Premier League wysoko zawiesił poprzeczkę mistrzom Polski. To Anglicy stworzyli więcej sytuacji, choć i "Kolejorz" miał szansę na zdobycie drugiego gola. Frederiksen jednak z satysfakcją przyjął końcowy rezultat.
"Po dwóch porażkach 0:4 ten jeden punkt musi cieszyć. Jestem zadowolony z tego wyniku, ale także z naszej postawy. To spotkanie dla mnie było momentami dość podobne do pojedynku z innym angielskim zespołem Crystal Palace. Tyle że dziś popełniliśmy tylko jeden poważny błąd, a tam byliśmy karani za każdą pomyłkę. Poza tym stworzyliśmy sporo sytuacji bramkowych" – ocenił duński szkoleniowiec.
Jak dodał, reakcja jego zespołu po szybko straconej bramce była prawidłowa.
"Po takim ciosie zareagowaliśmy bardzo dobrze, nie tylko Mateusz Lis, ale cały zespół" — pochwalił.
Trener "Kolejorza" uważa, że punkt wywalczony z Sunderlandem może mieć duże znaczenie na koniec fazy ligowej rozgrywek. Jak przyznał, terminarz Ligi Europy tak się ułożył, że z najbardziej wymagającymi rywalami grają na samym początku. W czwartej kolejce zmierzą się w Lizbonie z Benificą, a następnie z belgijskim Royale Union Saint-Gilloise.
"W Lidze Europy grają same mocne zespoły i mam pełen szacunek dla wszystkich drużyn. Jednak ekipy z Premier League czy Bundesligi są najbardziej wymagające dla nas i każdy punkt wywalczony w tych pojedynkach może mieć kluczowe znaczenie w kontekście awansu do fazy play off. Oczywiście, musimy też wygrać trzy ostatnie mecze" – zaznaczył.
Trener gości Regis Le Bris żałował z kolei niewykorzystanych okazji, szczególnie w pierwszej połowie.
"Początek spotkania był bardzo dobry w naszym wykonaniu. Rywal zagrał tak, jak się spodziewaliśmy. Po straconej bramce pokazał swoją jakość, wykorzystał momenty, gdy graliśmy zbyt otwartą piłkę i stworzył kilka okazji. My natomiast też mieliśmy swoje szanse, lecz ich nie wykorzystaliśmy, choć uważam, że zasłużyliśmy na drugą bramkę. W tym meczu sytuacja na boisku zmieniała się niezwykle szybko" – skomentował spotkanie francuski szkoleniowiec.

Jak podkreślił, w wyjściowej jedenastce postawił na młodych graczy.
"Aż siedmiu piłkarzy było poniżej 23 roku życia. Uważam, że mają ogromny potencjał, ale potrzebują jeszcze czasu, zdobycia doświadczenia i wsparcia na boisku. A te rozgrywki są idealne do tego, by właśnie nabierali tego doświadczenia" – podsumował Le Bris.
Otrzymuj wszystkie wiadomości o ulubionych drużynach i piłkarzach
Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

