Większość komentatorów wskazuje na słabą postawę mistrza Polski, który w trzech pojedynkach LE odnotował zaledwie jeden remis i plasuje się w końcówce tabeli.
Dziennikarze Radia Renascenca oraz telewizji Sport TV odnotowują „nierówną” grę poznańskiej ekipy w bieżącym sezonie - w LE "szoruje po dnie tabeli”, ale jest liderem polskiej ekstraklasy, w której wygrała 10 z 12 spotkań.
"Faworyt czwartkowego pojedynku w Lizbonie jest oczywisty. To Benfica" – oceniono szanse Lecha.
Stołeczna rozgłośnia zaznaczyła też, że czwartkowy rywal Benfiki to klub, przez który przewinęło się w ostatnich latach wielu znanych piłkarzy, w tym zawodników grających dziś w Portugalii: m.in. zbierający dobre oceny w FC Porto Jan Bednarek czy grający w ekipie "Orłów” Jakub Kamiński.
Stacja Sport TV, spekulując na temat ustawienia Lizbończyków w czwartkowym meczu na Estadio da Luz, spodziewa się, że w szeregach gospodarzy pojawi się Kamiński, powracający do pełni formy po kontuzji, która wykluczyła go z gry na miesiąc.

Portugalscy komentatorzy spodziewają się, że spotkanie z potencjalnie słabszym Lechem może dać trenerowi Benfiki Marco Silvie okazję do wprowadzenia na boisko mniej ogranych zawodników. Jednym z nich, jak dodają, jest właśnie sprowadzony latem Kamiński.
Według dziennika "A Bola” przed meczem z Lechem w najlepszej formie z lizbońskich graczy są francuski obrońca Clement Lenglet oraz grecki napastnik Vangelis Pavlidis. Ten ostatni zdobył z rzutu karnego jedynego gola w poniedziałkowym ligowym starciu z Alvercą.
Ten pierwszy, mający za sobą m.in. występy w Barcelonie, może jednak opuścić potyczkę z poznańskim rywalem. Jak przekazał dziennik sportowy "Record” Francuz w środę nie trenował z drużyną, gdyż zmaga się z kontuzją prawego uda.
Z kolei do pełni sił wrócił już Enzo Barrenechea, który trenował bez ograniczeń. Argentyński pomocnik leczył uraz od połowy września, a wcześniej był podstawowym graczem Benfiki.
Dziennikarze z Portugalii twierdzą, że postawa "dobrze grającej w defensywie” przeciwko Benfice na Estadio da Luz ekipy z Alverki może być inspiracją dla Lecha. Wskazują, że skromna podlizbońska drużyna straciła zaledwie jedną bramkę.
Benfica prowadzi w tabeli Ligi Europy z kompletem dziewięciu punktów. W rozgrywkach ligi portugalskiej ustępuje jedynie FC Porto, do którego traci pięć punktów.
