Przejdź do głównej treści

Siemieniec: zdajemy sobie sprawę z siły przeciwnika, ale przyjechaliśmy wygrać

Siemieniec: zdajemy sobie sprawę z siły przeciwnika, ale przyjechaliśmy wygrać
Siemieniec: zdajemy sobie sprawę z siły przeciwnika, ale przyjechaliśmy wygraćČTK / imago sportfotodienst / Lukasz Germaniuk

Meczem w Pireusie z Olympiakosem Jagiellonia zacznie w środowy wieczór swoją grę w fazie zasadniczej Ligi Europy. To dla klubu debiut w tych rozgrywkach. - Zdajemy sobie sprawę z siły przeciwnika, ale przyjechaliśmy tu wygrać - zapewnia trener Białostoczan Adrian Siemieniec.

Jagiellonia przyjechała do Grecji po bardzo słabym występie w ligowym meczu w Krakowie i zasłużonej porażce 0:2 z Wisłą.

"Nie szukałem za bardzo analizy tego meczu. Tam się tak dużo nie zgadzało, że wnioski nie pomogłyby mi w przygotowaniu zespołu do tego meczu" - przyznał Siemieniec na środowej konferencji prasowej w Pireusie.

Zapewniał, że Jagiellonia do każdego meczu w europejskich pucharach przystępuje z nastawieniem, że chce wygrać, również z uznanymi markami, na dużych, znanych w Europie stadionach. "Taki zespół, z takim nastawieniem chciałbym w środę widzieć: odważny, proaktywny, który będzie tu dążył do wygranej. Oczywiście łatwy mecz na pewno nie będzie, zdajemy sobie sprawę nie tylko z siły tego stadionu i tych trybun, ale też przede wszystkim z siły przeciwnika" - mówił szkoleniowiec.

Olympiakos od niespełna tygodnia ma nowego trenera. Hiszpan Imanol Alguacil zastąpił na tym stanowisku swego rodaka Jose Luisa Mendilibara. Siemieniec przyznał, że czas, który grecki zespół spędził z nowym szkoleniowcem jest krótki, ale - jak ocenił - za tą zmianą nie idzie zmiana tożsamości tej drużyny, a niejako jej ewaluacja.

"Myślę, że dużo rzeczy jest spójnych (...), ale przede wszystkim zwracamy uwagę na jakość indywidualną piłkarzy Olympiakosu. Zdajemy sobie sprawę, naprzeciwko kogo jutro staniemy" - dodał.

Siemieniec przypomniał, że będzie to dla Jagiellonii pierwszy, historyczny mecz w fazie ligowej LE. "Jest w nas dużo radości i entuzjazmu, duma z miejsca, w którym jesteśmy, ale po drugiej stronie mamy przeciwnika, który jest rozczarowany, że nie gra w Lidze Mistrzów, zupełnie inaczej patrzy na Ligę Europy i ma inne oczekiwania względem tych rozgrywek" - mówił.

Prawdopodobieństwo wygranej
Prawdopodobieństwo wygranejFlashscore

Mówił jednak, że mimo ogromnej różnicy możliwości finansowych Jagiellonii i przeciwnika i zupełnie innych oczekiwań względem rozgrywek europejskich, jego zespół potrafił grać jak równy z równym z takimi przeciwnikami i osiągać dobre wyniki. "Więc nie podchodzimy w żaden sposób do tego z kompleksem. Podchodzimy z dużym szacunkiem, ale przyjechaliśmy tu wygrać spotkanie" - zapewniał.

W kadrze znalazł się już skrzydłowy Ousmane Sow, który wraca po urazie; decyzja czy będzie gotowy do gry i w jakim wymiarze ma być podjęta po wtorkowym treningu i ewentualnie już w dniu meczu. Nie ma w Grecji stopera Yukiego Kobayashiego, który wciąż leczy kontuzję.

"Wymagania Ligi Europy i przeciwnika takiego, jak Olympiakos w meczu wyjazdowym to nie jest na pewno łatwe środowisko i potrzebuję piłkarzy, którzy są w stanie na sto procent gotowi podjąć taką rywalizację" - mówił.

"Wiemy, że nie jesteśmy na pewno faworytem w tym meczu, ale na boisko wychodzimy grać jedenastu na jedenastu i będziemy walczyć. Nie wiem jeszcze jaki będzie skład, ale podchodzimy do tego na spokojnie. Wiemy, że ciężki rywal przed nami ale też nie spuścimy tak głowy, nie będziemy tylko chłopakami do bicia i będziemy starać się postawić" - zapewnił kapitan Jagiellonii Taras Romanczuk.

Mecz Olympiakos - Jagiellonia rozpocznie się w Pireusie w środę o godz. 21 czasu polskiego.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen