LASK po pierwszym meczu barażowym o awans do Ligi Mistrzów UEFA stoi przed bardzo trudnym zadaniem, podczas gdy Celtic jest jedną nogą w rozgrywkach. Zespół z Linzu przegrał na wyjeździe z Celtikiem 0:3, mimo że drużyna trenera Joao Sacramento przez długie fragmenty grała odważnie i już na początku spotkania stworzyła kilka groźnych sytuacji.
Sprawdź szczegóły meczu Celtic - LASK
Drużyna z Austrii była bliska wymarzonego początku. Już po nieco ponad 30 sekundach Adeniran umieścił piłkę w siatce, ale znajdował się na spalonym. Chwilę później ten sam napastnik znów był bliski zdobycia bramki, lecz minimalnie chybił. Po drugiej stronie boiska Jungwirth musiał szybko interweniować i świetnie obronił strzał Nygrena.
LASK dwukrotnie pechowo na spalonym
Z upływem czasu Celtic przejął kontrolę nad wydarzeniami na boisku, ale początkowo miał spore problemy z dobrze zorganizowaną defensywą LASK-u. W 27. minucie Szkoci wykorzystali jednak zamieszanie przed polem karnym: Nygren przejął piłkę i precyzyjnym strzałem dał prowadzenie gospodarzom.
LASK nie dał się tym zniechęcić i niemal natychmiast odpowiedział. Bello idealnie dośrodkował do Usora, którego strzał głową wpadł do siatki. Jednak i ten gol nie został uznany z powodu spalonego.
Tuż przed przerwą Celtic podwyższył prowadzenie. Duran uderzył z linii pola karnego i zrobiło się 2:0.
Celtic bezlitośnie skarcił LASK
Po zmianie stron pierwszą groźną okazję znów stworzyli gospodarze – odbity strzał McGregora trafił w słupek. LASK nie rezygnował i Usor miał dwie dobre szanse, ale nie potrafił ich wykorzystać. W 67. minucie Celtic praktycznie rozstrzygnął losy dwumeczu: po szybkim rozegraniu z Nygrenem Duran po raz drugi wpisał się na listę strzelców i ustalił wynik na 3:0.
Mimo wysokiej straty LASK nie odpuszczał i nadal szukał swoich okazji w ataku. Jednak ich strzały nie były już poważnym zagrożeniem. Celtic spokojnie kontrolował przewagę w końcówce i zapewnił sobie znakomitą pozycję przed rewanżem w Linzu, który odbędzie się w najbliższy wtorek.
