Minimalistyczny Arsenal ma awans po zneutralizowaniu Sportingu w Londynie

Minimalistyczny Arsenal ma awans po zneutralizowaniu Sportingu w Londynie
Minimalistyczny Arsenal ma awans po zneutralizowaniu Sportingu w LondynieAction Images via Reuters/Peter Cziborra

Zamiast odbudować zaufanie kibiców po ostatnich wynikach, piłkarze Arsenalu jedynie utrzymali minimalną zaliczkę z Lizbony. Jedna bramka w całym dwumeczu okazała się decydująca. Teraz przed Arsenalem w półfinale starcie z Atletico.

Po pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym tych drużyn piłkarze i kibice Sportingu musieli czuć ogromny niedosyt. Przeważali zwłaszcza w końcówce, a jechali do Londynu z porażką 0:1 w bagażu. Musieli wspiąć się na wyżyny i pokonać Arsenal na Emirates, by pozostać w grze.

Sprawdź szczegóły meczu Arsenal – Sporting

składy i oceny za mecz Arsenal - Sporting
składy i oceny za mecz Arsenal - SportingFlashscore

Ostatnio mało przekonujący w lidze Kanonierzy rozpoczęli pragmatycznie, skupiając się na kontrolowaniu gry. Choć to tylko oni w pierwszym kwadransie oddawali strzały, to Piero Hincapie czy Declan Rice nie mieli szans skierować piłki do bramki. Znacznie bliżej pod drugą bramką był Trincao, lecz i on posłał piłkę poza światło bramki.

Ostatecznie Arsenal nie przestraszył Rui Silvy w pierwszej połowie, tylko raz testując go strzałem mimo wyraźnej przewagi. Za to Sporting, choć miał piłkę znacząco rzadziej, pokazywał ciekawsze, bardziej nieszablonowe pomysły. Pedro Goncalves po 30 minutach uderzał nad bramką i najlepsza okazja ostatecznie przyszła w 43. minucie. Wówczas Trincao przerzucił piłkę na drugi koniec bramki, gdzie Geny Catamo oddał płaski strzał wprost w dalszy słupek! Do przerwy bez gola.

Po zmianie stron celność niestety nie wzrosła: Maximiliano Araujo posłał potężne uderzenie obok słupka tuż po powrocie do gry, zaś w 55. minucie Gabriel Martinelli z 15 metrów strzelił nad poprzeczką. Sporting miał teraz znacznie częściej piłkę, nie był jednak w stanie przetestować Davida Rai.

Co gorsza, mnożyły się stałe fragmenty Arsenalu. Z narożnika, zza linii, z wolnego – nic nie dawało efektu, brakowało decyzji przy ostatnim kontakcie. Dopiero Leandro Trossard w 84. minucie po rozegraniu kolejnego uderzał w słupek – ten sam, który zatrzymał Catamo przed przerwą. Na tym etapie mecz wydawał się pod absolutną kontrolą faworytów, nawet jeśli ich przewaga w dwumeczu była najniższa z możliwych. Jeszcze pod koniec doliczonego czasu Joao Simoes doszedł do strzału, jednak piłka tylko liznęła boczną siatkę. Sporting pożegnał się z Ligą Mistrzów, Arsenal zagra w półfinale z Atletico.

Statystyki meczu Arsenal - Sporting
Statystyki meczu Arsenal - SportingOpta by Stats Perform
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen