Szwarga: Mamy plan, co chcemy zrobić w ataku i obronie

Reklama
Reklama
Reklama
Więcej
Reklama
Reklama
Reklama

Szwarga: Mamy plan, co chcemy zrobić w ataku i obronie

Szwarga: Mamy plan, co chcemy zrobić w ataku i obronie
Szwarga: Mamy plan, co chcemy zrobić w ataku i obroniePAP
Trener Rakowa Częstochowa Dawid Szwarga jest optymistą przed wtorkowym rewanżem na Cyprze z Arisem Limassol w 3. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. "Mamy plan na to, co chcemy zrobić w ataku i obronie" - powiedział. W ubiegłym tygodniu jego piłkarze wygrali u siebie 2:1.

Mistrzowie Polski przylecieli na Cypr w poniedziałek w godzinach popołudniowych, a wieczorem odbyła się konferencja prasowa.

"Cieszymy się na to wyzwanie, które jest przed nami. Przygoda Rakowa w Europie trwa. Póki co jest zaznaczona dobrymi meczami i awansami do kolejnych rund. Na to liczymy również jutro. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z jakości rywala, mocnych stron cypryjskiej drużyny. Ale nasz zespół jest przygotowany od strony taktycznej i mentalnej do tego, aby zagrać dobre spotkanie i awansować" - podkreślił trener Rakowa.

Jaką taktykę przygotował na wtorkowy rewanż? Czy drużyna będzie głównie bronić jednobramkowej zaliczki?

"Spotkanie ma różne fazy. Nie jest tak, że zakładamy od razu, że będziemy wyłącznie bronić wysoko lub nisko. Zobaczymy, w jakiej dyspozycji będzie przeciwnik. Mamy plan na to, co chcemy zrobić w ataku i obronie. Zobaczymy, jak się potoczy mecz, do czego nas zmusi rywal i sytuacja na boisku. Mam nadzieję, że będziemy przygotowani na wszystkie możliwości i jeżeli będziemy musieli się bronić, to po prostu zrobimy to skutecznie" - podkreślił.

W europejskich pucharach jego zespół spisuje się bez zarzutu, ale w krajowej ekstraklasie nie wygrał dwóch ostatnich meczów. Zremisował u siebie z Wartą Poznań 2:2 i przegrał na wyjeździe z Piastem Gliwice 1:2.

"Z Wartą i Piastem w poprzednim sezonie również mieliśmy kłopoty. Wprawdzie dwukrotnie wygraliśmy z Piastem, ale m.in. po golu w 90. minucie. A z Wartą w tamtym sezonie zremisowaliśmy na wyjeździe. Mamy więc świadomość, że graliśmy z zespołami, które po prostu dobrze przygotowały się do meczu z nami. A teraz jestem przekonany, iż cel, czyli awans do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, jest na tyle istotny dla piłkarzy, sztabu i klubu, że ostatnie niepowodzenie nie będzie miało wpływu na naszą jutrzejszą dyspozycję" - zaznaczył Szwarga.

Na temat rywali nie chciał zbyt dużo mówić.

"Aris ma dobrych piłkarzy, zwłaszcza w ofensywie. Nie chciałbym wskazywać konkretnych nazwisk. Zobaczymy po tym dwumeczu, czy ci piłkarze, których miałem na myśli, potwierdzą swoją dyspozycję. Ale na pewno jest tam dwóch-trzech zawodników, którzy mogą być groźni dla każdego w rozgrywkach europejskich" - przyznał.

W poprzedniej rundzie Raków grał rewanż w gorącym Baku (tam występuje Karabach Agdam). Teraz mistrz Polski znów zagra w upale, choć - zdaniem Szwargi - na Cyprze warunki są bardziej znośne.

"Na szczęście mamy dwóch Greków w składzie, którzy przebywali tutaj często i będą się dobrze czuć. Wydaje mi, że w Baku różnica klimatyczna była jednak większa. Moje pierwsze odczucia są takie, że tutaj powinniśmy czuć się lepiej" - powiedział trener Rakowa.

Początek wtorkowego spotkania o godz. 19.

Jeśli Raków wyeliminuje cypryjską drużynę, zmierzy się w decydującej rundzie eliminacji albo z FC Kopenhaga, którego bramkarzem jest Kamil Grabara, albo Spartą Praga. W pierwszym starciu tych zespołów w stolicy Danii padł bezbramkowy remis.