Lot z Oslo do Lizbony na dystansie 2800 kilometrów trwa ponad cztery godziny, natomiast do Kopenhagi to zaledwie godzina, a z lotniska Kastrup w stolicy Danii do centrum Malmoe odległość mostem łączącym oba miasta nad cieśniną Oeresund to 32 kilometry - przejazd trwa 35-40 minut.
Plan podróży i miejsce pobytu portugalskiej drużyny były do ostatniej chwili trzymane w tajemnicy i wiedzieli o tym tylko hotel w centrum szwedzkiego miasta i klub Malmoe FF, który oddał do dyspozycji Portugalczykom swój stadion, nie ukrywając, że jest to gigantyczna i niemożliwa do wyliczenia reklama dla klubu, jak i miasta z racji tego, że Cristiano Ronaldo ma 680 milionów stałych obserwatorów na Instagramie.
"Czujemy dumę goszcząc Ronaldo i jego zespół zwłaszcza, że obecnie z powodu Ligi Narodów mamy przerwę w rozgrywkach naszej ligi, więc obiekt jest wolny" – powiedział prezes Malmoe FF Zlatko Rihter lokalnemu dziennikowi "Sydsvenska Dagbladet".
W weekend w Oslo panowała euforia dotycząca Ronaldo, tysiące młodych kibiców walczyło o autografy. Podobnie miało być w Kopenhadze, gdzie tłumy jego sympatyków zebrały się wzdłuż drogi przejazdu i wokół spodziewanego hotelu, lecz ku ich rozpaczy autokar z nim nie wjechał nawet do miasta. W Malmoe natomiast wokół hotelu Portugalczyków w samym centrum miasta po informacji szwedzkiej agencji prasowej TT o ich przyjeździe, podanej dopiero podczas ich lotu, natychmiast zebrały się tłumy młodych Szwedów.

W Oslo Ronaldo przez cały mecz siedział na ławce rezerwowych, co jak przypomniał duński dziennik "BT" wydarzyło się pierwszy raz od 18 lat. Teraz jednak duńscy kibice wierzą, że ta światowa gwiazda futbolu jednak wybiegnie na boisko stadionu Parken, na którym zakończy swoje skandynawskie tournee.
Portugalia gra w LN w grupie A4 z Norwegią, danią i Walią.
