Porto z Polakami w składzie pokonało drużynę Goncalo Feio, tytuł coraz bliżej

Porto z Polakami w składzie pokonało drużynę Goncalo Feio, tytuł coraz bliżej
Porto z Polakami w składzie pokonało drużynę Goncalo Feio, tytuł coraz bliżejREUTERS

Drużyna FC Porto wygrała 25. mecz w sezonie, tym razem pokonując Tondelę na Estadio do Dragao. W podstawowym składzie gospodarzy pojawiło się trzech Polaków, ale całe spotkanie na murawie spędził jedynie Jan Bednarek.

Spotkanie rozgrywane w mieście położonym nad rzeką Duero rozpoczęło się od strzałów Jakuba Kiwiora oraz Oskara Pietuszewskiego. Uderzenie głową defensora było jednak zbyt słabe, z kolei pomocnik nie trafił w bramkę. Gospodarzom nie udało się więc zaskoczyć drużyny trenera Goncalo Feio, która po pierwszych chwilach dekoncentracji uporządkowała defensywę i zaczęła stawiać skuteczniejszy opór. Zespół "Smoków" nadal przeważał na boisku, jednak kruszenie muru obronnego przeciwników wymagało sporo cierpliwości.

W końcu jednak sygnał do ataku znów dał Kiwior, który główkował po rzucie rożnym, robiąc to jednak niecelnie. Sporo problemów rywalom sprawiał także dynamiczny Rodrigo Mora i to właśnie po jego zagraniu piłkę ręką w polu karnym dotknał Joe Hodge. Porto po krótkiej weryfikacji przez VAR otrzymało zatem szansę na otwarcie wyniku z jedenastu metrów, ale Alan Varela zmarnował ją, przegrywając pojedynek z brazylijskim bramkarzem Bernardo. W pierwszej połowie podkręconym strzałem próbował go zaskoczyć jeszcze Pietuszewski, jednak golkiper popisał się refleksem.

Po przerwie trener Francesco Farioli od razu dokonał zmian, zdejmując z boiska m.in. Kiwiora, który wcześniej otrzymał żółtą kartkę. Doskonałą decyzją okazało się wprowadzenie na murawę Gabriego Veigi, który szybko wpisał się na listę strzelców, notując trzecie trafienie w sezonie.

Po otwarciu wyniku gospodarzom grało się już swobodniej, a chwilę po upływie godziny starcia do siatki trafił Victor Froholdt, podwyższając prowadzenie drużyny. W ostatniej fazie meczu zawodnicy Porto oszczędzali już siły, w końcu czeka ich ważny mecz półfinałowy Pucharu Portugalii ze Sportingiem. W końcówce blisko zdobycia bramki był jeszcze Bednarek, ale polski obrońca uderzył obok słupka. "Dragoes" utrzymali jednak korzystny wynik, a dzięki zwycięstwu 2:0 zrobili kolejny krok w kierunku mistrzostwa, zapewniając sobie pięciopunktową przewagę nad Benfiką.

Bednarek spędził na murawie całe spotkanie, z kolei Pietuszewski grał do 70. minuty.

Momentum
MomentumOpta by Stats Perform

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen