57-letni Myung-bo był selekcjonerem koreańskiej reprezentacji od 2024 roku, prowadził ją też w latach 2013-2014. Jego podopieczni odpadli z mundialu po fazie grupowej również w 2014 roku.
Hong ogłosił swoją decyzję na zgrupowaniu zespołu w Guadalajarze po tym, jak sobotnie wyniki sprawiły, że Korea Południowa nie zdołała awansować do grona ostatnich 32 jako jedna z ośmiu drużyn z trzecich miejsc w fazie grupowej.
"Chciałbym szczerze przeprosić wszystkich obywateli, którzy kochali koreański futbol i zawsze wspierali reprezentację" – powiedział Hong.
"Dziś chciałbym zrezygnować z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Korei Południowej. Przyjęcie tej roli nigdy nie było dla mnie łatwą decyzją".
"Jednak gdy już ją podjąłem, nie brałem pod uwagę żadnych innych powodów. Uważałem, że moim jedynym zadaniem jest do końca wypełnić powierzoną mi odpowiedzialność".
Hong został mianowany w lipcu 2024 roku jako długoterminowy następca Jurgena Klinsmanna i poprowadził drużynę do 11. z rzędu występu na mistrzostwach świata.
Oczekiwania były wysokie, bo w składzie znaleźli się Son Heung-min, Lee Kang-in i Kim Min-jae, a rywalami w grupie byli współgospodarze Meksyk, Czechy oraz Republika Południowej Afryki.
Koreańczycy rozpoczęli od zwycięstwa 2:1 nad Czechami, ale porażki z Meksykiem i Republiką Południowej Afryki sprawiły, że do awansu potrzebowali korzystnych rozstrzygnięć w innych grupach.
"Nie udało mi się osiągnąć wyników, jakich oczekiwała opinia publiczna" – przyznał Hong. "Cała odpowiedzialność spoczywa na mnie".
Myung-bo, były kapitan reprezentacji, jest uważany za jednego z najlepszych piłkarzy w historii kraju. W mistrzostwach świata w 2002 roku, rozgrywanych właśnie w Korei Południowej, obrońca zdobył Brązową Piłkę, przyznawaną trzeciemu najlepszemu zawodnikowi turnieju. Korea Południowa zajęła wtedy czwarte miejsce.
