Podczas finałów mistrzostw świata doszło do sporego zamieszania, gdy FIFA zawiesiła karę nałożoną na amerykańskiego napastnika Folarina Baloguna. Prezydent USA Donald Trump odegrał rolę w tej decyzji, później otwarcie przyznając, że poprosił prezydenta FIFA Gianniego Infantino o ponowne rozważenie zawieszenia.
Teraz sprawa wydaje się wchodzić w nową fazę. Lise Klaveness, prezeska Norweskiego Związku Piłki Nożnej, w rozmowie z „The Times” zapowiedziała, że federacja zamierza złożyć skargę do FIFA w związku z tą kontrowersyjną sprawą.
"Gdy naginasz przepisy w taki sposób, wchodzisz na śliską ścieżkę, która zagraża całej piłce nożnej. To powód do niepokoju, gdy fundamentalne zasady gry są naruszane".
"Przede wszystkim nie powinno było do tego dojść. Teraz kluczowa jest szczera rozmowa na ten temat. Wszyscy wiemy, że na tę decyzję wpłynęły czynniki zewnętrzne i nie została ona podjęta zgodnie z właściwą procedurą. Potrzebujemy, by FIFA przyznała, że był to błąd".
"Jeśli zaczynasz dostosowywać się w ten sposób do głów państw i polityki państwowej, zmieniasz swoje własne zachowanie i funkcjonowanie organizacji — a także przesuwasz granice tego, w co głowy państw powinny się angażować. I właśnie to się wydarzyło" - mówi Lise Klaveness.
Jednocześnie Lise Klaveness podkreśla, że nie chodzi tylko o ten konkretny przypadek, ale o zasady stojące za tą decyzją.
"Gdy podejmujesz kontrowersyjne decyzje — zwłaszcza gdy wpływowa zewnętrzna osoba podpowiada ci, co robić — kluczowe jest, by decyzja była wynikiem głosu wielu osób. Jeśli tak się nie dzieje, to jest to błąd".
"Ta sprawa była na tyle poważna i budząca niepokój, że mam nadzieję, iż zachęci ludzi do zabierania głosu i nieobawiania się poruszać trudnych tematów. Zamierzam podnieść tę kwestię na posiedzeniu zarządu i omówić ją z moim zarządem, a następnie podejmiemy działania. Dla mnie to należy do tej samej kategorii, co skarga etyczna".
"Próby zamiecenia tej sprawy pod dywan teraz nie przyniosą skutku. Zbyt wiele osób — trenerów, piłkarzy i kibiców — uznało, że to zbyt mocno ingerowało w samą grę".
