Drużyna Tuchela pokonała współgospodarzy mundialu 3:2 w Meksyku w meczu rozegranym w Mexico City, mimo że przez długi czas grała w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Jarella Quansaha w dramatycznym meczu 1/8 finału w lipcu.
Postawa Anglii w gorącej atmosferze na stadionie Azteca była jednym z najważniejszych momentów mundialu, który zakończył się rozczarowaniem po porażce w półfinale z Argentyną.
Tuchel powiedział, że zwycięstwo nad Meksykiem po bohaterskiej grze w defensywie zbudowało więź między nim a zawodnikami.
Niemiec był tak zachwycony tym doświadczeniem, że rozważał nawet ugryzienie murawy na stadionie Azteca.
"Napisałem do przyjaciela po meczu i po prostu stwierdziłem, że żałuję, iż nie zjadłem trochę trawy po spotkaniu, żeby na zawsze mieć coś z tego w sobie. Takie to było uczucie. To był ten moment" - powiedział.
Tuchel uważa, że duch drużyny Anglii był widoczny po meczu z Meksykiem, gdy pomocnik Jordan Henderson niefortunnie upadł, przeskakując przez bandę reklamową podczas świętowania i złamał rękę.
"W tym meczu było wszystko, czego można sobie życzyć" - powiedział Tuchel byłemu napastnikowi Anglii Danielowi Sturridge'owi w wywiadzie dla Angielskiej Federacji Piłkarskiej. "Jeśli ktoś potrzebował dowodu, jak wiele to znaczyło dla tych zawodników i jak bardzo byli zjednoczeni, to był właśnie ten moment, gdy Jordan upadł i złamał rękę".
"W jednej chwili wszyscy zawodnicy byli przy nim. Każdy z nich natychmiast przerwał świętowanie, utworzył tarczę, chronił Jordana – nikt się nie oddalał, pełna empatia. To było naprawdę wyjątkowe".
Tuchel ma nadzieję przenieść tego ducha na eliminacje do Euro 2028, którego współgospodarzem będzie Anglia.
"To stworzyło ogromną więź z tymi zawodnikami. Czuję, że to teraz moi piłkarze. W tym tkwi piękno" - powiedział. "Razem przeżywa się sukcesy i bolesne chwile, ale spędza się też ze sobą mnóstwo czasu i wtedy powstaje naturalna więź. Dlatego cieszę się, gdy ich widzę. Lubię ich motywować, lubię ich popychać do przodu i jestem bardzo dumny, że mogę być częścią tego wszystkiego".
Anglia wraca do gry jeszcze w tym miesiącu, gdy na własnym stadionie podejmie mistrzów świata – Hiszpanię w Lidze Narodów UEFA.
W trakcie najbliższej przerwy reprezentacyjnej Anglia zagra także na wyjeździe z Chorwacją oraz dwukrotnie – u siebie i na wyjeździe – z Czechami.
Tuchel, który ogłosi skład w piątek, uważa, że Anglia jest w stanie w końcu zakończyć długie oczekiwanie na pierwszy tytuł od mistrzostw świata w 1966 roku.
"Jestem bardzo podekscytowany. Myślę, że zrobiliśmy kolejny krok naprzód i jesteśmy już bardzo blisko" - powiedział. "Przygotowanie się do mundialu w USA jest bardzo trudne, ale uważam, że można dobrze przygotować się do Euro i robimy to w Lidze Narodów, w Dywizji A".
